Witajcie!
taycia serdeczne gratulacje!! A czy mały nie pośpieszył się troszkę? Wydawało mi się, że termin masz trochę później... ale widzę, że wszystko ok także cieszę się razem z Wami i będę ochoczo podglądać jak sobie radzicie i co mnie czeka;-)
Nas trochę nie było, ale pierwszy trymestr był nie do zniesienia: mdłości, wymioty i to ciągłe zmęczenie, a tu praca i mały w domu i już marzyłam o tym aby to się skończyło. No i w końcu cieszę się dobrym samopoczuciem w dodatku na L4 także wracam do żywych
Igorek zdrowo rośnie, nie chodzi jeszcze, ale mądralka z niego fajna. Części ciała, otoczenia itd. ma opanowane. Różne hau hau i inne odgłosy pięknie naśladuje. Przyniesie o co się go poprosi (czasami sama jestem w szoku, że on rozumie coś co mi się wydaje dla niego jeszcze za 'mądre"

) i o dziwo u nas bicia, tupania, gryzienia nie ma... etap bicia po buzi był, ale stanowcze nie wolno i przytrzymanie ręki poskutkowało. Złości się i czasami popłacze, ale bez histerii i wtedy zawsze go pytam dlaczego się złości, a wtedy on wymięka i się dogadujemy:-) uwielbiam to moje małe szczęście!
Pozdrawiamy wszystkie mamy i maluchy!:-)