reklama

Sierpniowe mamy 2015

reklama
Anney moja szwagierka, a właściwie jej mama nie pozwala jej latać z siostra. Myszą oddzielnymi samolotami do ojca lecieć. Jestem w stanie to zrozumiem.

Ancikowa ja mam wrażenie, że mój wielki nos jest jeszcze większy :-(

Lidia rodzilam w takim pięknym szpitalu, wspieranie karmienia, odnowiony, sale z łazienkami i ch... z tego wyszło... Pisze o Inflanckiej, bo Ty chyba tutejsza.

Zuzzi ja pospalam z Franiem i brzuch już nie boli, plecy też. Zjemy obiad, pójdziemy do Rossmann i będę ratować bodziaczki. Może coś sprzatne, ale Rossmann to 2 km w jedną stronę.

Suwina u mnie na dole otworzyli knajpe ze zdrowa żywnością. Ceny przystępne, więc jak coś to będziemy uratowani.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Kruszynka a czemu z tego nic nie wyszło.
Jak ja mam mieć już teraz takie skurcze to ja nie chcę..

Ale duszno, będą kolejne burze a mój idzie na noc dziś do pracy, jedyny taki plus że nocki lepiej płacone ;)
 
Kruszynka a czemu z tego nic nie wyszło.
Jak ja mam mieć już teraz takie skurcze to ja nie chcę..

Ale duszno, będą kolejne burze a mój idzie na noc dziś do pracy, jedyny taki plus że nocki lepiej płacone ;)

Żebyś mnie źle nie zrozumiała. Ja miałam cc, zostałam z góry skazana na.niekarmienie. Żadnej pomocy z strony personelu, tylko sapanie, że coś chcę. To był weekend, więc laktacyjnej nie było.
Koleżanka tam rodziła w maju i z porodowki zadowolona, z położnictwa już mniej.

I pierwszej nocy zabrano mi dziecko bardzo płakał. Położne odniosły dzieci godzinę wcześniej, bo mój synek tak płakał, że budził inne dzieci. On potrzebował matki, a nie przebywania u pielęgniarek.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry