Anney,
Współczuje, że trafiasz na takie zołzy w szpitalu! Mnie położna zachęcała bym została. Ja chciałam isc do domu... Nie powinni Cie wypuścić.
Cinamona,
Nie wyobrażam sobie by moj M. tak mnie załatwił. Chyba muszę byc milsza dla niego bo on wszystko robi a ja uważam, że za mało. Nawet mi przez mysl nie przeszło, ze mógłby isc sie napić jak mamy w domu noworodka. Eh... Wytłumacz mu jak Cie to boli. Może jestem zołza, ale chyba trzeba sie wspierać, gdy jest sie rodzicami to trzeba dzielić sie obowiązkami. Ty nie możesz sobie nagle wyjsć z domu kiedy chcesz a on robi co chce i sie nawet nie ogranicza z piciem. My tez jesteśmy zaproszeni na wesele we wrześniu. Nie idziemy. Nie rozumiem takiego chodzenia osobno.
Na sutki polecam nakładki madela. Z pierwsza córka dzięki nim karmiłam do roku. Wcześniej sutki cały czas w strupach miałam. Teraz nie używam... Niech sie zahartują.
Bolą mnie piersi wrr... Mały popołudniu był marudny a teraz spi w wózku po spacerze...
Nie chce zapeszyć..ale jak zawine go w otulacz i dam smoka to czasami zasypia w kołysce. Jupi. Moja starsza nigdy nie zasnęła sama w łóżeczku. Tylko na rękach.