reklama

Sierpniowe mamy 2015

reklama
Ja od początku na laktatorze jadę.. Pierwszy dzien nic nie leciało, od drugiego zaczęło cos po kilka kropelek.. Wiec z pojemniczka do strzykawki i nosiłam na gore.. Potem juz było coraz lepiej i chyba na 3 dzien wieczorem był przełom i poleciało juz całkiem i tak do tej pory leci.. Po 70ml z piersi odciągam, piersi nie bolą, zgrubień nie ma jest good.. Mały dostaje butelkę i od początku jest na mm tez na similacu takim juz gotowym w małych buteleczkach moze kojarzycie takie.. Jak jesteśmy u niego to przestawiamy jak trafimy na "jego czas" do piersi, odruch ssania ma bardzo dobry, pierś łapie, ale lepiej mu z nakładka bo jak ta od laktacji mowi co mi pomaga to jak dostaje butelkę to ciezko mu sie przerzucić na inny kształt a z nakładka o ciagnie ładnie :) niestety jak dostaje pierś to possa i zasypia :D a potem budzi sie biedny zagłodzony i ma irytację totalna ze nawet nakładki nie chce ale przejdziemy i przez to wazne ze łapie i ssanie ma bo ta tez nam mówiła ze to ze ma jest bardzo dobre.. Z butelki to wyssie moment i duzo jes bo 70ml to jego minimum.. A nie mogliśmy od początku go przystawiać bo miał ten tlen do noska i i tak nie dawało rady zeby dobrze złapał wiec musieliśmy do wtorku czekać czyli gdzieś na 4ta dobe.. Ogólnie na sie dobrze, pięknieje na buźce z kazdym dniem, poznaje nas i jest dobrze.. Jakos musimy sie trzymać :) wlasnie jedziemy do niego :)
 
Ja czuje sie coraz lepiej ale pełna sprawność to to nie jest nie ma co.. Krwawię juz malutko, ale nadal ciezko i boli.. Dali mi jakis przeciwbólowy co pomaga wiec jak mi trzeba i czuje ze musze to biore.. W szp na druga dobę miałam lekki krwotok, ale na szczęście nic groźnego i tak jakos z dnia na dzien..
Moj jest przekochany we wszystkim pomaga, w szp gdyby nie on to nie wiem.. Opiekował sie mną cały czas we wszystkim pomagał i na każde zawołanie był..
Co do szpitala jestem pozytywnie zaskoczona bo naprawde opieka super, poelegniarki chodzą pomagają co tylko potrzebujesz.. W ost dzien miałam super pielęgniarkę najwiecej mi pomogła w papierach i była mega normalnie
 
Bunia super ze sie odezwalas. Kciuki zeby Maly szybko wyszedl ze szpitala!!!

Lunera ja tez wlasnie smoka daje. Czesto na sile. I uspokaja sie w miare.

Ale serio, nie wiem co mu dzisiaj. Placze a w zasadzie drze sie. Do tego strasznie ulewa albo i nawet wymiotuje, nie wiem juz sama co to...

Teraz wlasnie sie darl jak opetany. Cyc tez go nie uspokojil. Wiec obwinelam i dalam smoka. Teraz lezy w moich ramionach, taki maly pakuneczek.

Obu jutro mial lepszy dzien...
 
Cinamona,
a odbija Ci ładnie? Bo u nas tak sie mały budzi jak dobrze nie odbije....

Akuku,
moj tez bardzo dużo spi. Dzisiaj praktycznie cały dzień przespał. Nie wydaje mi sie byś mogła ja zarazić.

Cirkawe jaka będzie noc po całym dniu przespanym. Już 3 pary śpiochów za małe ;)
 
Cinamona,u nas też czasem tak jest, dzisiaj miałam 2 takie kryzysy, ok.południa już myślałam, że nic jej nie uspokoi, też dużo zjadła i ulewała, w końcu udało mi się ja w chustę zawinąć i chociaż wychodzi mi to na razie średnio, to dzięki temu z godzinę tak spała,a ja spokojnie zjadłam obiad i wywiesiłam pranie,a potem jeszcze trochę w łóżeczku pospała. No i później koło 18 znów było to samo,a chciałam ją na spacer zabrać i tym razem udało się ją jeszcze przed wyjściem tak przystawić, że sporo zjadła i prawie nic nie ulała i potem ładnie na spacerze spała. Moja siostra mówi, że może czasem jak się źle przystawi, albo zbyt łapczywie je, to za dużo powietrza łapie. Faktycznie teraz wieczorem ładnie zjadła i zasnęła.
 
Cinamona a karmisz piersią? U nas było podobnie aż któregoś razu jak skończył jeść to zostawiłam go śpiącego obok mnie i wtedy nie ulał. Co się okazało. W moim szpitalu twierdzą, że przy karmieniu naturalnym rzadko kiedy dziecko wymaga odbicia. U nas się najczęściej sprawdza.
Przepraszam, że nie odniosę się do wszystkich postów, ale cały czas jesteśmy w szpitalu i ciągle coś. A to goście, a to badania, jeść przewijać itd wiadomo. Aleks miał już usg i lewa nerka faktycznie trochę powiększona. Umówią nas do centrum zdrowia dziecka na dalszą diagnostykę urologiczną i jutro wychodzimy. Ze mną już zupełnie nieźle. Mały na razie tfu tfu odpukać jest dość prosty w obsłudze bo każdy płacz to jedna z trzech rzeczy czyli jeść, pielucha albo przytulić [emoji16]
 
reklama
Cześć dziewczyny :)

Gratuluje wszystkim mamusiom które urodziły w trakcie mojej nieobecności :)) . Niech wam dzidzie zdrowo rosną :)


u nas z myciem wieczornym rożnie ;) czasami płacze gdy jest niedojedzony. Najgorzej jak go wyciągamy z wanienki. Wtedy płacze jak poparzony... Pewnie mu troszkę zimno.

Czym smarujecie po kąpieli? Ja robię masaż z oliwki mustella... Która z was stosuje kokos do smarowania? Który najlepszy?? I mam jeszcze jedno pytanie; smarujecie pupę po każdej zmianie pieluchy? Ja czasem zapominam.


Ooo bym zapomniała... Dajecie witaminy??
U mnie też najgorzej jak jest wyciągnięty z wanny i przenoszony na ręcznik, na szczęście gdy tylko go otulimy przestaje płakać.
Po kapieli nie smaruje niczym.

Trzeba pamietać,że kosmetyki smarowene w noworodka wchłaniają się praktycznie w 100%, gdy z kolei u dorosłego około 30%.

Pupę smaruję alantanem tylko jak mocno sie skupczy lub zsika albo gdy zobaczę jakieś zmiany. Dziś posmarowałam Nivea na odparzenia bo miał lekko zaczerwienioną z jakimiś małymi chrostkami.

Daję witaminę D.

Ja tylko raczki brzuszek i nozki smaruje tak samo pipu i dupke bepanthenem bo polozna tak mowila. A w czym kapiecie?
W Oliatum, bo miał rumień noworodkowy. Jutro zrobię mu kąpiel w ostrożeniu.

Ja tez sie bałam dwójki... Nie było najgorzej... Chociaż ta moja kość cały czas boli... Muszę zacząć chyba jakieś czopki na hemoroidy brać bo same nie znikną.
;(
Mnie w szpitalu pytali czy zrobiłam dwójkę, to okłamałam,że tak, bo by mnie może chcieli zatrzymać, ale poprosiłam o czopek, bo taka niby słaba poleciała.
Strasznie sie bałam dwójki, Po czopku zrobiłam. Generalnie od porodu zrobiłam 3 razy ale dopiero dziś taka konkretniejsza.

Mnie boli kość jakby ogonowa- was też?

Na hemoroidy kupiłam prokto glevonal (albo jakoś tak).

Jak cZesto Wasze maluchy robia kupki- moj ostatnio robil w piatek- zaczynam sie martwic.....
/QUOTE]
Prawie po każdym cycu.

Dziewczyny a jakie smoczki się u Was sprawdzają?
NUK :) Choć mały dopier0 uczy się ssać smoka :)
Mam też Avent ale mały go nie lubi.


Blerka, ja daje czasami, ale dość rzadko. Mój czasami robi sobie z cyca smoczek, dlatego.

Magduś zwykłą tetrówką możesz też otulić. Jak jesteś zainteresowana, to Ci opiszę jak lub filmik nakręcę.

Blerka ja jeszcze nie daję i mam w sumie dylemat bo moja mama twierdzi, że skoro ssie piąstkę lub palce to lepiej żeby jednak to był smoczek bo sobie łapki zdeformuje. Jak sądzicie?
Jak ssie piąstkę to głodny jest. Mój za każdym razem tak sygnalizyje zanim zacznie ewentualnie płakać z głodu.

Cinamona , u mnie tak jak u Zuzzi, mówili,że jak karmisz piersią, to nie trzeba odbijać, ale ja się z tym nie zgadzam, bo gdy mały zaczął ulewać częsciej to właśnie odbijanie dawało mu ulgę.
Jak po karmieniu mały marudzi i popłakuje biorę go na ramię i klepię lekko po pleckach. Jak nie odbije po kilku minutach kładę go na kolana czekam kilka minut i spowrotem na ramię, wtedy najczęsciej odbije i dodatkowo kupkę zrobi.
Robię tez tak,że jak mały jest po karmieniu spokojny, zasypia itp. staram się go nie ruszać. Zostawiam w pozycji w jakiej skończył jeść lub delikatnie bardzo odkładam. Musi mu sie uleżeć, wtedy nie ulewa. Nawet jak zrobi kupę w trakcie karmienia, to przebieram go dopiero po jakimś czasie, bo podniesienie pupy automatycznie powoduje ulewanie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry