Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja się zastanawiam czy miesiąc przed terminem do Zakopanego nie pojechać. Musiałabym wytrzymac 7 h w samochodzie . Pewnie w przerwami na siku co 2h. Idę w środę do gina i zapytam o jego opinie. Ale w domu to mi się tak nie chce siedzieć. Nosi mnie . Taka piękna pogoda poza tym zaczynam się denerwować tym co będzie za 6 tyg.i mam jakieś ADHD . Ciągle musze coś robić. Az się mąż ze mnie śmieje i co chwilę sprowadza na ziemię. Może to dlatego że nie mam jeszcze wszystkiego gotowego. Wogole sama się czuje nie gotowa. Choc w sumie to mam jeszcze trochę czasu. Jakieś 6 tygodni.
Karaiwina, tak to mój pierwszy poród. Trochę się boje ale rzeczywiście bardziej jestem podekscytowana. Z tą energia to jest w kratkę, kilka dni jestem nakręcona o potem odsypiam. Ogólnie mam właśnie ochotę zmienić trochę otoczenie, bo strasznie długo siedzę w domu. Byliśmy tylko w maju nad morzem i tyle. Wiec jak lekarz pozwoli to chyba pojadę w góry na kilka dni. Raczej będę na nie patrzeć z dołu niż się wspinać ale to i tak jest super. Poród się zbliża wielkimi krokami. Jestem nastawiona pozytywnie choć wiem z opowieści ze to raczej mało przyjemne przeżycie. Zobaczymy...[/QU
Ja byłam w Bieszczadach w długi czerwcowy weekend i bardzo mnie wymęczyła podróż. Dzień po przyjeździe i po odjeździe musiałam wyleżeć z bólu kręgosłupa. Termin mam na 11.08.