Witajcie wieczorkiem

Ledwo żyję, nogi mi włażą w d..ę. Po obiedzie poszliśmy na rolki, tzn, mąż jeździł i dzieci a ja spacerowałam, potem pojechaliśmy do decathlonu po buty wiosenne dla dzieciaków. Chłopaki dopadli hulajnogi, deskorolki, jeździli po sklepie, mąż oglądał namioty i tak nam zeszło. Nie moglam ich t tego sklepu wyciągnąć. Mój kupił namiot

Od kilku lat się do tego przymierzaliśmy bo taki fajniejszy namiot to koszt 1500zł wzwyż i zawsze było szkoda kasy a dziś w końcu kupiliśmy. Tyle, że w tym roku jak jestem w ciąży to raczej pod namiot nie pojadę. Chłopaki planują sobie męski wyjazd.