reklama

Sierpniowe Mamy 2018

Ja nie wiedziałam że lubię ale odkąd jestem z moim i jemy w domu rodzinnym męża to się przełamałam :) teraz to właśnie są moje ulubione dania. Albo filety smażone, normalne kotlety i na to ananas z puszki, żurawina i ser żółty i to zapiec.. mmm pychotka
Ale wiadomo każdy ma inne smaki :) jak mieszkaliśmy z moimi rodzicami to tak nie gotowałam bo mój tato lubi tylko tradycyjne jedzenie . Ale teraz jak na swoim to gotuje co bądź . Mąż umyślił na przyszły tydzień kurczaka z sosem truskawkowym :)
Ja lubie takie polaczenia ze slodkim. Kiedys jadlam pizze z szynka, bananem, ananasem i curry. Byla przepyszna. A ostatnio zamowilam z restauracji piers kaczki w sosie czekoladowym :D nie wspominajac o oscypku z zurawina w ostatnim czasie. Lasuchy tak maja, wszystko co slodkie wejdzie :D
 
reklama
Piszecie z prędkością światła, cieżko odczytać wszystko[emoji3]
Tez tak macie z maluchami że czujecie już mniej kopniaków a tylko takie rozprężanie sie? Od paru dni, dużo mniej kopnięć, tylko brzuch mi sie napina i rośnie kulka - dupke wypycha chyba [emoji3]
Dzisiaj mam baaardzo leniwy dzień, jutro przychodzi rodzinka na urodziny męża, wiec robię tort, zaraz go będę dekorować. Mam nadzieje ze wyjdzie, w ciazy jakoś ciasta mi nie wychodzą [emoji853]
Też tak mam takie rozpychanie czuje wypinanie , a nie jak wcześniej fikołki , już coraz mniej miejsca na takie wygibasy bobaski mają :)
 
Piszecie z prędkością światła, cieżko odczytać wszystko[emoji3]
Tez tak macie z maluchami że czujecie już mniej kopniaków a tylko takie rozprężanie sie? Od paru dni, dużo mniej kopnięć, tylko brzuch mi sie napina i rośnie kulka - dupke wypycha chyba [emoji3]
Dzisiaj mam baaardzo leniwy dzień, jutro przychodzi rodzinka na urodziny męża, wiec robię tort, zaraz go będę dekorować. Mam nadzieje ze wyjdzie, w ciazy jakoś ciasta mi nie wychodzą [emoji853]
W aplikacji wyswietlilo mi sie ze dzidzius spi teraz po 15h. Za to u mnie ostatnio strasznie sie rozpycha, chyba juz za malo miejsca dla takiego duzego chlopczyka :D
 
reklama
Klaudia, ja przy pierwszym synu miałam też dużo ciuszków. Połowy nie założył nawet jeden raz. Nie ulewał, nie przesikiwał ubranek. Jak go rano ubrałam to do wieczora w tym chodził, na noc piżamka - pajac. Miałam po kilkanaście par bodów, pajaców na rozmiar 56,62.68 a tak naprawdę wystarczyło mieć po 7-8szt ale się nie zmarnowało, po 8 miesiącach zaszłam w drugą ciążę z drugim synkiem i się przydały ubranka:biggrin2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry