reklama

Sierpniowe Mamy 2018

reklama
My już po obiadku, pożegnaliśmy się ze wszystkimi i w trasę. Mamy 425 km do domku także na 20:20 pokazuje, że byśmy byli, ale wiadomo z 2 przystanki to tak 21 będziemy ;)
Szerokiej i spokojnej drogi do domku :) szkoda, ze wyjazdy zawsze tak szybko mijają. Tyle co my wróciliśmy, dzisiaj Wy wracacie a za chwilę porodówka nas będzie witać ha ha
 
Nie nakręcaj się .. dadzą Ci na powstrzymanie coś na pewno . Bo jednak dopiero ledwo skończyłaś 34 tydzień. Oby mała poczekala jeszcze z tydzień / dwa..
Dziewczynie też powstrzymywali była w 31 tyg od niedzieli do wtorku do 16 się udawało z później już nic nie działało mały pchal się na świat i nad ranem w środę się urodził więc natury nie da się oszukać jak będzie chciało dziecko wyjść tak na 100% to już nic zrobią:( dobrze ze małemu podali sterydy tylko 2 dni w inkubatorze leżał i mówili że jak narazie wszystko ok :)
 
Ogólnie spoko. Bo tych skoków po120-130 nie było dużo i przede wszystkim nie były długotrwałe. Najprawdopodobniej to przez moją anemie. Jutro mam mieć zakładanego holtera EKG. Ale do leków też nie bardzo się kwalifikuje bo mam niskie ciśnienie. A leki obniżające tętno też jeszcze dodatkowo obniżają ciśnienie.
Kardiolog tak na prawdę nie widzi nic niepokojącego. Holter jest po prostu już dla pewności tylko.
Aha to fajnie daj znać co z holterem
 
Szerokiej i spokojnej drogi do domku :) szkoda, ze wyjazdy zawsze tak szybko mijają. Tyle co my wróciliśmy, dzisiaj Wy wracacie a za chwilę porodówka nas będzie witać ha ha

Dziękujemy [emoji847] aj no, niestety :( hah dokładnie tak! Więc jest na co czekać. Ja się śmieje i mówię do mojego Bartka, że teraz to już niewiadomo kiedy coś się zacznie, może nawet i za 2 tyg nagle będę siedzieć w łóżeczku leżeć i dostanę skurczy i jedziemy do szpitala [emoji28]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry