Ja jeszcze żadnych kopniaczkow, ruchów i wygibasów nie odczuwam [emoji19] ale na wszystko przyjdzie czas i nie ma co się stresować. Chociaż czasami mam dziwne myśli i strach, bo niby usg genetyczne w porządku, ale zawsze człowiek zanim pójdzie na następne usg i wizytę do lekarza to ma za dużo czasu na myślenie. Już się nie mogę doczekać kiedy znowu pójdę [emoji5]
Mnie żadna zgaga nie meczy, jedyni tylko jak się najem syto to mam takie lekkie mdłości, ale nie wymiotuje.
W pracy dziś w końcu muszę szefowej powiedzieć o „mojej chorobie”, bo ciagle zwlekałam, ale dziś trzeba to zrobić. Do końca lutego planuje pracować, a później chyba zwolnienie.