Najlepiej przestać myśleć.Z pierwszym dzieckiem mega sie przejmowałam.Teraz już nie myślę.Gdyby nie mdłości to zapomniałabym,ze jestem w ciąży.Każdy poród jest inny.Ja wycierpiałam wiele .Najpierw operacja aby miec dziecko....potem cesarka i drugie ciecie
...młody wczesniek z epilepsją z asystomią.Przy każdym ataku go reanimowałam.Teraz ma 11 lat i jest wyprowadzony.Ja w kwietniu kończe 39 i jestem w 3 miesiacu ciązy.Nie mysle bo po co.Mam astme..cukrzyce..nadcisnienie...do tego wiek wiec jest ryzyko poronienia.Po co czytac i myslec i sie nakrecac.Co ma byc to i tak bedzie a nerwy na dziecku bardzo sie odbijają.Każdy ma swoje życie i zrobi jak zechce a ja po prostu mam pełen luz i tyle.Inaczej oszalałabym.