Jestem pielęgniarką, mam uprawnienia do wypisywania części leków a jednak nawet się tym nie chwalę, bo by pacjenci nie dali mi spokoju, za darmo wszystko im się przecież należy. Z wszystkim tak jest. Jak prywatnie idę do pacjenta do domu zastrzyk zrobić, mimo że podaję wczesniej stawkę, to im się wydaje że moj czas, paliwo, materialy, moja wiedza kosztują tabliczkę czekolady. A ja rachunków nie zapłacę tą czekoladą. Także ja rozumiem ze trzeba się cenić. Widzisz, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia