Powiedziałam w styczniu po świętach. Najpierw mojej bezpośredniej przełożonej, dzień później dyrektorce. Ciężka rozmowa, ale ogólnie mówiłam prosto z mostu. Przede wszystkim poproś o rozmowę w cztery oczy, bez osób trzecich. I powiedz że jesteś w ciąży (tu czekaj na gratulacje

) i jak już powiesz pierwsze zdanie to rozmowa raczej się rozluźni, padną pytania o samopoczucie, o to do kiedy chcesz pracować, o termin porodu.
Tak, pracuje w tej firmie 8 miesięcy, umowę mam do września. Raczej tam nie wrócę. Raz że nudno, potrzebuje wyzwań, dwa że kantują nas na tych wynagrodzeniach i składkach, trzy: mogę sobie pozwolić na to żeby nie wracać od razu do pracy a przeżyjemy do nastepnej wypłaty męża. Do emerytury jeszcze zdarze się napracować [emoji12]