Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Wyobraź sobie, że dla mnie ten temat był jakiś taki odległy i abstrakcyjny ,że dopiero wczoraj gdzieś o tej szkole rodzenia usłyszałam i pomyślałam o kurde już 18 tydz to chyba warto się rozejrzeć i zapisać. Jeszcze nie zaczęłam, ale muszę jak najszybciej bo okaże się ,że nigdzie nie ma miejsc...30 tc będzie ok, nie za późno? Mi by wypadało na 28tc i się zastanawiam, czy jeszcze wtedy jest sens... Bo się zgapiłam z terminem, wyobrażałam sobie, że przecież to pewnie żaden problem i wystarczy chwilę wcześniej się zapisać, o ja naiwna![]()
A ja trochę zazdroszczę bo od siedzenia w domu dostaję bzika, ale z drugiej strony, nie trzeba wstawać na budzik :-)A tak w ogóle powiem Wam ,że ja nie bardzo mam czas myśleć o ciąży, przygotowaniach, zakupach, przemeblowaniu itp bo codziennie praca a po pracy tak mało czasu zostaje na ogarnięcie się, że jakoś tak leci dzień za dniem.
Chyba jeszcze miesiąc pociągnę a potem L4 ,żeby się w spokoju już skupić na tym co wazne. Problem w tym, że nadal nie mam zastępcy , a roboty jest strasznie dużo. Nie chcę ich tak zostawiać na lodzie![]()
Nie no jasne, gdyby coś się działo nie tak z ciążą to od razu lecę na L4 i na nikogo nie patrzę.A ja trochę zazdroszczę bo od siedzenia w domu dostaję bzika, ale z drugiej strony, nie trzeba wstawać na budzik :-)
Też się bałam zostawić współpracowników bo nie ma kto zastąpić, zawsze, nawet będąc na L4 pracowałam z domu i w ogóle... później zaczęłam się źle czuć i z jednej strony chciałam odpocząć, z drugiej nie chciałam robić w pracy problemów... Pani Doktor zdecydowała za mnie i wiesz co? W pracy jakoś sobie poradzą, a ja nie poradziłabym sobie gdyby coś się stało z ciażą przez moją upartość...
Praca to tylko praca i nie wiem jak u Ciebie ale mi nikt medalu nie dał za to, że byłam zawsze wzorowym pracownikiem, ba! Uświadomiłam sobie, że trochę byłam przez to wykorzystywana, bo jak Ci szef na L4 przywozi papiery do domu to coś jest nie tak...
Wcześniej czy później i tak pójdziesz na zwolnienie, nie czekaj aż oni znajdą zastępstwo tylko porozmawiaj ze swoim lekarzem i ustal np. że od następnej wizyty idziesz na L4, a w pracy uprzedź, że do tego dnia musisz komuś przekazać swoje obowiązki i na pewno jakoś to wszystko sobie zorganizują :-) zawsze możesz służyć im poradą telefoniczną :-)
No ale jak coś się zacznie dziać to zostawisz ich z dnia na dzień, a tak zdążą się troszkę przygotować :-)Nie no jasne, gdyby coś się działo nie tak z ciążą to od razu lecę na L4 i na nikogo nie patrzę.
Ale w kwestii poczucia zobowiązania, to jestem w miarę doceniana w mojej robocie i chyba to powoduje, że ciężko mi ich opuścić w potrzebie. Gdyby mnie wykorzystywali to też już w pierwszych tygodniach poprosiłbym lekarza o zwolnienie, bo naiwniaków nie sieją![]()
A no jakoś to będzie, nie narzekam. Czuje się dobrze, tylko czasu troszkę dla siebie brakuje narazie, ale już niedługo sobie odpuszczę pracowanie.
Haha papryka z pączkiem...
Mąż musiał w niedziele niehandlową mi pomarańczy szukać i w końcu na stacji zobaczył, że mają ale nie na sprzedaż tylko na sok, to sie z kolesiem dogadał, że zapłaci za sok, a ten mu da pomarańcze![]()