reklama

Sierpniowe mamy 2019

reklama
A ja coraz częściej myślę o porodzie. W sumie to jeszcze 14 tygodni, ale pewnie zleci, jak z bicza strzelił. Przeraża mnie ta cała papierologia, którą trzeba wypełnić w szpitalu. Boję się, że czegoś zapomnę. W ogóle mam masę wątpliwości, jeżeli chodzi o sam wyjazd do szpitala, nie wspominając już o porodzie... Masakra [emoji58]
 
A ja coraz częściej myślę o porodzie. W sumie to jeszcze 14 tygodni, ale pewnie zleci, jak z bicza strzelił. Przeraża mnie ta cała papierologia, którą trzeba wypełnić w szpitalu. Boję się, że czegoś zapomnę. W ogóle mam masę wątpliwości, jeżeli chodzi o sam wyjazd do szpitala, nie wspominając już o porodzie... Masakra [emoji58]

Własnych danych raczej nie zapomnisz [emoji23][emoji23][emoji23]
Cała resztę masz w karcie ciąży.
 
A ja coraz częściej myślę o porodzie. W sumie to jeszcze 14 tygodni, ale pewnie zleci, jak z bicza strzelił. Przeraża mnie ta cała papierologia, którą trzeba wypełnić w szpitalu. Boję się, że czegoś zapomnę. W ogóle mam masę wątpliwości, jeżeli chodzi o sam wyjazd do szpitala, nie wspominając już o porodzie... Masakra [emoji58]
Ja też się boję ale staram się myśleć o tym tak, że poród się zacznie, pojade do szpitala, a później z niego wyjdę... a wszystko co będzie pomiędzy to po prostu to przetrwam i będzie po wszystkim ;-)


Teraz mam inny problem... brzuch mi się w ubrania nie mieści...
 
reklama
A ja coraz częściej myślę o porodzie. W sumie to jeszcze 14 tygodni, ale pewnie zleci, jak z bicza strzelił. Przeraża mnie ta cała papierologia, którą trzeba wypełnić w szpitalu. Boję się, że czegoś zapomnę. W ogóle mam masę wątpliwości, jeżeli chodzi o sam wyjazd do szpitala, nie wspominając już o porodzie... Masakra [emoji58]
Ja od jakiegoś czasu mówię, że jeszcze nie jestem w szpitalu, a już chcę z niego wyjść ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry