Ja tak miałam ostatnie kilka dni przed porodem, kompletny brak mocy i ciągła chęć spania... Do 15 to większość czasu przesypiałam, później mąż wracał, to na chwilę energii dostawalam, a później znowu to samo...Dziewczyny... tak z innej beczki.
Czy Wy też tak pod koniec ciąży macie/miałyście spadek energii i siły do czegokolwiek? Mnie to się nic kompletnie nie chce... mogłabym nie wychodzić z łóżka.
