• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpniowe mamy 2019

Idę jutro na oddział do szpitala. Mam za wysokie cukry. Słyszałam serduszko ale powiedziała, że bije 107 to zdecydowanie za mało. Chyba że się przeslyszalam i miało być 170.

170 byłoby idealnie... Trzymaj dietę, a ja trzymam kciuki. Cukrzyca ciążowa to podstępna żmija. Trzeba być czujnym. Będzie dobrze, zobaczysz. Wyrównają poziom cukru i wrócicie z maluszkiem całe i zdrowe.
 
reklama
Tak czytam, czytam i chyba jestem tutaj najmłodsza. :) termin mam na 6.08 a 22gie urodziny 11.08. Dzisiaj na 14:50 prenatalne, niby nie powinnam się stresować, w rodzinie nie ma chorób genetycznych, a sama jestem młoda, ale strach jest.

Powodzenia na wizytach. :)
 
Tak czytam, czytam i chyba jestem tutaj najmłodsza. :) termin mam na 6.08 a 22gie urodziny 11.08. Dzisiaj na 14:50 prenatalne, niby nie powinnam się stresować, w rodzinie nie ma chorób genetycznych, a sama jestem młoda, ale strach jest.

Powodzenia na wizytach. :)

Ooo, ale fajnie. Bedziesz mlodą mamusią. Przed 40-stką się dziecko od Ciebie z domu wyprowadzi :D
 
Cześć dziewczyny,
Powiem szczerze, że te wizyty późnym wieczorem to jest dramat, niestety nie ma innej opcji.
Powodzenia wszystkim dzisiaj wizytujacym :) pewnie będę ostatnia, więc liczę na same dobre wieści wcześniej.
Jakoś mam problem z jedzeniem coś, wszystko ma drazniacy zapach. Jadłam na śniadanie salami i czułam się jakbym jadła srare surowe mięso :( a naprawdę mam mały wybór takich produktów które mogę jeść i można je dostać wszędzie.
 
Marzycielka uregulują wszysto w szpitalu i wyjdziecie zaraz do domku [emoji110]

Ja nałożyłam olej na włosy, wysprzatałam mieszkanie i nagle naszła mnie ochota na sałatkę z ogórka, cebuli i pomidora... dobrze, że wszystko było w domu [emoji1787]
20190125_104730.jpeg
 
Hej dziewczyny ... byłam w sobotę na usg dzidzia rośnie i serduszko jak dzwon.. ale ... bardzo się zaczynam martwić już od ponad tygodnia leżę w łóżku katar nie daje mi żyć A do tego męczący kaszel się przyplatal... byłam u lekarza tu w holandii to powiedział że ani bakterii ani wirusa nie widzi i że musi samo przejsc... A ja w głowę zachodze czy ten moj kaszel nie zaszkodzi dzidzi tym bardziej że jestem w 10tc ... czy któraś z Was to przeżywała?;( termin wychodzi mi na 29.08 ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry