U nas też 34 stopnie stolic sie można.wsiaflam w samochod i pojechałam sobie na przejażdżkę,może ostatnią ;-)
Justyna myszy w domu sie zdarzają,jak mieszkalam na wsi,to jesienią cały dom był obstawiony lapkami,i codziennie rano wynosiło sie zwłoki.gorzej jak jakąś zaraza zdechla pod podłoga,to dwa tygodnie dom wietrzyc trzeba bylo...bo zrywanie podłóg co roku można między bajki włożyć.
Kaspian kto wie,może sie wyrobisz do północy ..a rodzice cię nieźle urządzili