reklama

Sierpniówki 2014

Mexi współczuję , u nas wszystko do kanalu w garazu leci i nieraz jeziorko mamy . Teraz droge poprawiali to jest i niebo lepiej i wszystko nie spływa do nas. U nas troche popadalo z 5 min ( tak zeby pranie zmoczyc:@ ) wieczorem i d... Chmury chlodno ale deszczu 0.

Ojaka rany gdzie taka pogodę widzialas ? Mam nadzieje ze nie dla mazowieckiego bo sie do 100 letniego domu mojego wyprowadze ( tam chlodniutko , tylko w dachu dziury :-P )

Ulika o jak ja bym chciała zeby tak odeszly .. Moze jakbym sie tak wkurzyla to i porod expresem by byl ( to tak zeby jeszcze pokrzyczec na polowka mojego ).

I moje mocne na dzis postanowienie . Jak sie nic nie bedzie działo to robie sobie impreze jedzeniowa wieczorem. Skoro potem bedzie dieta to teraz sie obkupie w słodkości :-)

Glupie pytanie ci jecie po porodzie ? Tzn w szpitalu ? Ja niestety z tych co to jedzenia szpitalnego nie tykaja i musze swoj prowiant zabrac a nie pamietam co mozna a czego nie .
 
reklama
Agula poruszylas niezły temat. Ja po porodzie nie zdążę zjeść bo zaraz wychodzę ale jak poprzednim razem mi wywoływali i leżałam cały dzień to dali menu...Także jedzonko pierwsza klasa. A z kolei moja siostra leży teraz w Lubinie w szpitalu i mówiła że masła nie starcza na jedną krome na śniadaniu.

W ogóle jak karmią świeże mamusie? Dobrze czy musiałscie dojadac własne jedzonko?
 
Ja jesten niejadek ale z szpitalnego jedzenia zawsze cos uda mi sie zjesc, ogolnie to tebpierwsze dni staram sie jesc malo i lekkostrawnie xD wiecie zeby pierwsza wizyta w wc byla ok heheh
 
Wstałam o 5:30, wyprawiłam męża do pracy, rzuciłam okiem czy coś się w nocy podziało, skoro nie to walnęłam spać dalej. Teraz kawka i trzeba się będzie trochę ogarnąć :-)

To zaczynamy oficjalnie sierpień a ja mam dzisiaj na liczniku równe 37 tygodni :-D Zrobię zdjęcie to wrzucę gdzie trza :-)

KTG mam umówione na 8 sierpnia.

Cieszę się, że już bliziutko bo mi ciężko, ja kurdupel jestem i tą przestrzeń brzuszną gdzie maluszek może sobie rajdować nie mam zbyt dużej i spać mi źle, chodzić źle, siedzieć w sumie też źle :-) a żeby sobie pozrzędzić do końca to jeszcze mi włosy coś wypadają, a za wiele to ja ich nie mam... :-)

Ojaka - mój chłop ma dzisiaj jakiś fajny wiatraczek do domu przynieść :-) Do tej pory nie był mi potrzebny, poza tym nie chciałam dodatkowo zagracać tej małej przestrzeni, którą mam ale jak zobaczyłam prognozę na 35 stopni to zmiękłam :-) Jak lubię ciepełko tak tego ciepełka może okazać się trochę za dużo.
 
Atana właśnie miałam wołać czemu tak rzadko piszesz ostatnio :)

Mi też tak ciężko już. Strasznie mnie denerwuje ból brzucha jak się przewracam albo kładę. Nieźle to wszystko musi być już tam zgniecione ;)

Jakiś czas temu znowu temat hemoroidów został poruszony. U mnie się pojawiły bez zaparć także i tak można ;) potem przestały dokuczać (gulka to jest cały czas), a od jakiegoś czasu znowu dokucza. I też nie mam zaparć. Mam natomiast wrażenie, że przyczyną jest ogólna ciasnota w środku i słaby przepływ krwi :)
 
Witam I Ja, widze tu bez zmian, szkoda. Dzis juz sierpien :-) wspolczuje kochane samopoczuc I upartosci maluszkow, jednak nalezy pamietac ze w koncu wyjsc musza I wtedy bedzie wielka radosc.
Martyna a Ty jak tam? Juz po rozmowie czy rodzisz? :-)
Madison powodzenia z cora I implantem :-)
U mnie coraz lepiej, maly juz lepiej zjada, Nadal super sypia I ogolnie taki aniolek. No I Ja czuje sie dzis chyba znosnie jak I fizycznie Tak Psychicznie.
Rana po cc swietnie, choc czasem rwie w jednym miejscu I jak zal mi brzucha to jednak, jak Gorgusia.. Duzo lzej bez :-)
 
gorgusia - może jutro was wypiszą, Kac jakoś to zniesie, nie on pierwszy i nie ostatni. Może jak troszkę się stęskni za mamusią to będzie grzeczniejszy jak wrócicie do domu :tak: odnośnie odwiedzin... u mnie pewnie też tak będzie... ja bym chciała tylko M i ewentualnię moją mamę na chwilę, a pewnie zjadą się całe pielgrzymki... kiedyś już pisałam że teściowa coś przebąkiwała o odwiedzinach w szpitalu. A jak teściowa to i reszta rodziny M, zwłaszcza że teściowa nie ma prawka to i tak ktoś z nią musi jechać...

U nas dziś chłodniej, wreszcie :tak: od południa znów robię za kierowcę, z babcią muszę się udać w kilka miejsc... chciałabym mieć już wolne od takich akcji ale jak ja nie pojadę to kto... ogólnie spokój, mały się trochę wierci, a tak to żadnych objawów zbliżającego się porodu... tak się czasem zastanawiam czy nie zostanę wrześniówką ;-)

zbliża się weekend, ciekawe czy znów ktoś z rodziny M nie zechce nas odwiedzić w sobotę lub niedzielę... na razie cisza, zobaczymy.
A szczerze mówiąc to wolałabym żeby tak nie było, bo kurcze w upale 34 stopniowym nie zamierzam robić za kucharkę, kelnerkę i sprzątaczkę bo gościom się zechce przybyć przed porodem...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja nawet nie tak źle się czuję, tylko w krzyżu mam wrażenie jakby mi się kości rozłaziły. Jak wstaję z łóżka albo z fotela to muszę bardzo powoli żeby się nie rozsypać - takie wrażenie.. Ale jak już rozchodzę to ok.
Idę sobie ziemniaczków naobierać, będzie mniej pracy w południe :)

Ewaelinka jak się trzymasz?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry