A nam sie poszczescilo, bo sie okazało, ze dzieci urodzone w Medicverze nie maja 3 miesięcznej karencji na hospitalizacja tutaj i dostajemy te kurację za darmoche, 2.5 tys do przodu, uffff.
Obie moje panny muszą brac kwas foliowy, wit B ktorastam i zelazo. A Kami musi przyjac ta erytropoetyne czy co, nie wiem. W kazdym razie przed nami kilka tygodni zastrzyków dwa razy w tygodniu.
Co do szpitalnego zarcia to ja jestem wlasnie w kantynie szpitalnej i zjadłam pyszne knedle ze sliwkami
NATKUSIA - jeżeli tylko to Ci pomoże to smeć, raz na jakis czas każda posmeci, czasem przelanie myśli na klawiaturę pomaga. Chyba, ze chcesz zachować smutki dla siebie. Bedzie lepiej!
KATUSHKA - brawo! Wyczekane, ale juz jest

Gratuluje!
FIUUFIUU - niezły spadek wagi. Rozumialabym gdyby mały wyjechał na wieś i nagle całe dnie ganial po dworzu i był tak zafascynowany światem, ze jedzenie przestało dla nie niego istnieć. Ale w Warszawie...? Chyba faktycznie prezentacje mozna miec tylko do babci.
Gratuluje 20ml!!! Z tym odciaganiem tak jest, trzeba sie czasem niezle napompowac, żeby ruszyło. Ściągają regularnie, teraz powinno isc coraz lepiej. I pij, pij, pij! Wiem, ze wiesz, ale sama tez sobie musze to powtarzać
