reklama

Sierpniówki 2014

reklama
A nam sie poszczescilo, bo sie okazało, ze dzieci urodzone w Medicverze nie maja 3 miesięcznej karencji na hospitalizacja tutaj i dostajemy te kurację za darmoche, 2.5 tys do przodu, uffff.

Obie moje panny muszą brac kwas foliowy, wit B ktorastam i zelazo. A Kami musi przyjac ta erytropoetyne czy co, nie wiem. W kazdym razie przed nami kilka tygodni zastrzyków dwa razy w tygodniu.

Co do szpitalnego zarcia to ja jestem wlasnie w kantynie szpitalnej i zjadłam pyszne knedle ze sliwkami :)

NATKUSIA - jeżeli tylko to Ci pomoże to smeć, raz na jakis czas każda posmeci, czasem przelanie myśli na klawiaturę pomaga. Chyba, ze chcesz zachować smutki dla siebie. Bedzie lepiej!

KATUSHKA - brawo! Wyczekane, ale juz jest :) Gratuluje!

FIUUFIUU - niezły spadek wagi. Rozumialabym gdyby mały wyjechał na wieś i nagle całe dnie ganial po dworzu i był tak zafascynowany światem, ze jedzenie przestało dla nie niego istnieć. Ale w Warszawie...? Chyba faktycznie prezentacje mozna miec tylko do babci.

Gratuluje 20ml!!! Z tym odciaganiem tak jest, trzeba sie czasem niezle napompowac, żeby ruszyło. Ściągają regularnie, teraz powinno isc coraz lepiej. I pij, pij, pij! Wiem, ze wiesz, ale sama tez sobie musze to powtarzać ;)
 
Katushka - gratulacje :-)

Dzisiaj coś w powietrzu wisi, pewnie przejściowa zmiana pogody daje wszystkim do wiwatu. Ja też się coś dobudzić nie mogłam, tyle co się ogarnęłam, ale i tak dalej w szlafroku się smędzę, ale w sumie nigdzie mi się nie spieszy :-)

Ewaelinka - spróbuj z nimi szantażu może? :-) że albo coś zrobią albo im w korytarzu urodzisz i będą mieli sensację na całe Niemcy :-)
 
Dziś będę miała znienackowych gości...

Madison super, że nie musicie ponosić dodatkowych kosztów.

Naktusia marudź Kochana nam ile chcesz!!!!

Fiuu robisz postępy :))))) Co do małego udusiłabym babcie! Chyba, że Młody jest za grupy wtedy bym ją ułaskawiła :)))

Karaiwina nie zazdroszczę przygody!!!!

Podem do Was zerknę na dłużej - teraz idę się gościowo ogarniać ;)
 
Witam sierpniowo ;)
Madison fajnie, że koszty odpadły, oby dziewczynkom szybko się poprawiło:*
Natkusia domyślam się, że kwestia nowego M nie poszła po waszej myśli:(

Co do jedzonka szpitalnego - jem wybiórczo;)

Dziękuje za informacje odnośnie wywoływania porodu. Nie zdążyłam poczytać, jak juz mnie na nie wysłano- niestety nie poszło;/

Miłego dnia:*
 
Od wczoraj do dzis zatrzymalam ok 3 litry wody ... Kurcze i nie wiem czy się martwic czy nie . Czekam jak waga do wieczora nie stanie to na Ip trzeba sie bedzie przejechac .
 
A ja poddenerwowana jestem. Mąż ma w pracy i poza pracą za******* na całego. Przyjechał na chwilę do domu coś zjeść i mu nie dali. Co chwile ktoś dzwonił do niego i czegoś chciał:wściekła/y: Wkurzony na maksa. Ja denerwuje się, bo z reguły jak on zły to i ja mam tak samo. Martwię się też o niego dodatkowo. Do tego dzisiaj znów miałam telefony z pytaniem czy rodzę:confused2: Chyba dzisiaj z mężem dokonamy jakiegoś mordu.
A maluszek cichutko w brzuchu siedzi, delikatnie się przekręca co jakiś czas...

Natkusia wyżal się i Ty. To pomaga, czasem ktoś coś dobrego poradzi. Nie krępuj się.
 
reklama
Nie ma chyba jednak albo to olewają. Klimatyzacja w domu narodzin była,ale tutaj nie ma. Jeszcze przez odwiedzających nie można spokojne tyłka wywietrzyc... DO DOMU! i był paskudny obiad.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry