reklama

Sierpniówki 2014

Gorgusia współczuję, jak ja przy moim pierwszym tydzeń leżałam bo żółtaczka, to na sale wchodzili tylko mężowie, jak ktoś przychodził więcej, to mamusie wychodziły z dzidziami na korytarz, bardzo mi się to podobało... a do mnie zabroniłam rodzinie przychodzić heh
 
reklama
Ooo cwikla, to myślę, że już niedługo i na Ciebie przyjdzie pora :D moje rozwarcie dalej tylko na palec :D no i też ponad 4 kg... ale jak wszystko ok to jeszcze tydzień muszę chodzić ;)

Gorgusia! Już nie masz brzucha i za chwilę będziesz w domu! :) szybko zleci :)
 
No ja od 13 stej leżę, bo nogi mam spuchnięte i mam dość. Skurcze tez mam od 13stej, ale jakoś nie wierzę ze do dziś. Jakoś mam przekonanie dziś, że zawsze będę chodzic w tej ciąży.
 
Monya a co ile te skurcze? Ja w przeddzień porodu miałam do wieczora co 8min. Dużo spacerowałam,sprzatalam. I wieczorem nawet mini skurcza nie było. Więc dorwałam M i od 3 zaczęły się porządne skurcze- najpierw co 8,później co 6 a jak wyjechalismy to co 3min.
 
A ja nie wiem czy w dzień to mam skurcze czy mały się wypych.....

nic mojemu się nie śpieszy...

nie sądziłam, że końcówka jest taka niecierpliwa
pierwszy syn wział mnie z zaskoczenia
 
Nerwowa już jestem strasznie! Aż mi samej ze sobą źle. Jakby mi ktoś dziś podpadł to chybaby były ofiary... Chcę synka na świecie już całego i zdrowego a nie ciągle tylko kalkulować i zastanawiać się i dooopa..... żeby chociaż jakiś skurcz się przypałętał...n i c !
Łożysko się starzeje, wód ostatnio już było mało, dziecko rośnie więc na pewno znów popękam jak przy córci przenoszonej. Upały znów idą....A miało być tak pięknie....wrrrrr.........
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry