reklama

Sierpniówki 2014

ja 3 razy uslyszalam taki wyrok ale dzidzie byly mniejsze, teraz ciagle schizuje i nie bede pewna czy jest wszystko ok dopoki nie urodze. To niesprawiedliwie juz polmetek niby wszytsko ok ....:-( i jeszcze urodzic :-( nie wyobrazam sobie co ewcia przezywa :-(
 
reklama
Naprawd eniewiem co napisac.Prawie caly dzien zagladalam i chcialam ale brak slow.Ewcia moje nasze wspolczucia i tulimy mocno jestesmy z toba.

Chyba taka sytuacja na nas zle wplywa bo i moj maly dzisiaj jakis taki nijaki.Moze kilak razy go czulam,czlowiek z nerwow schizoje normalnie.

Przykre jest to ze Ewcia jeszcze musi urodzic i ze ja tak mecza.Powinno to sie inaczej zalatwiac.Nie w taki bolesny sposob.Niepowinno to tak wygladac.
 
Katrina niby poród i opieka poporodowa powinna być bezpłatna, ale jak to u nas w kraju bywa szpitale zazwyczaj wystawiają za to faktury
A nie masz w PL rodziny (mama, tata, siostra) która mogłaby Cię dopisać do swojego ubezpieczenia jako członka rodziny?
Ewentualnie jeszcze możesz spróbować się zarejestrować w urzedzie pracy, wtedy masz ubezpieczenie. Kiedy wracasz do PL? tuż przed porodem czy trochę wcześniej?

Co do Ewci i mi z tym cholernie ciężko, źle, ale na szczęście moja mała rusza się jak zazwyczaj.

Eh do samego końca nie można być niczego pewnym niestety, ale z drugiej strony nie można się dać zwariować, maluszki odczuwają nasze nerwy!

Ewa jeszcze raz moje szczere wyrazy współczucia!

A jeszcze co do porodu to ponoć lepiej dla kobiety jak urodzi naturalnie choć dla mnie to też jakiś matrix i nieludzkie! wiesz, że nie usłyszysz płaczu dziecka :-(straszne! mam tylko nadzieję, że personel w szpitalu wykaże się empatią!
 
Tez słyszałam, ze duzo lepiej naturalnie urodzić. Zapewne chodzi o kolejne ciaze. Choć jak sie o tym dowiedziałam to nie mogłam w to uwierzyć, ze 'zmuszają' kobietę do czegos takiego.

Dwa razy przejść przez taki koszmar...

Ewcia - jestesmy z Toba myślami.
 
Witam sie przy porannej kawie ,
Wczoraj po przejściach forumowych nie usmiechalo mi sie tu pisac ,nawet moj M. Domyslil sie ze cos jest nie tak i jak mu powiedzialam to najpierw szok ,a pozniej dodal ze nie mozemy sie negatywnie nakrecac tylko wspierać i dawac sobie motywacje ,gdy mu tlumaczylam ,ze tak wlasnie jest cos niezabardzo mi chyba uwierzyl -mężczyźni :-/
Ja dzis zle spalam ,budzilam sie co godzine z dziwnym uczuciem ze zaspie :-/ coraz bardziej meczy mnie zatkany nos i nie wiem czy oprocz soli morskiej w sprayu moge uzyc jakies inne ? Chyba byl juz poruszany ten temat ,ale ja i moja pamiec chyba ostatnio nadajemy na innych częstotliwościach i trudno nam sie porozumiec .
Dziś ,albo jutro jade z M. Powybierac krzaczki ozdobne do ogrodu a we wtorek maja dostarczyc nam worki trawy do posiania, jej coraz bardziej realna staje sie mysl o pozbyciu czarnej plazy :-)
Zycze Wam udanego poranka :-*
 
A ja mialam z rana isc na badanie krzywej cukrowej ale moj maz nieda rady do mnie przyjechal i niemoge :( bo potem trzeba piechota wracac pare kiloskow,a teraz trza sie oszczedzac.

Ewelinka ja mam naonstop nos zatkany i na mnie zadne srodki "dozowlone"niedzialaja.Uzywam otwiviny prawdopodobnie niemozna,ale no cuz poradze ze nic inne niedziala i potrafie w nocy obudzic sie z taka panika ze kotos mnie dusi.

Wczorajszy dzien w smutku z Ewcia przyrpawil chyba nas wszytkie o obawy i smutek.Tak to juz jest ze my juz chyba ciut jak rodizna.
Moj maly dopiero wieczorem dal o sobie znac i tak cudownie kopal ze az mezowi leski polecialy bo poraz chyba drugi poczul mocne kopniaki i widzial jak brzuch skacze jak szalony(uroki sadelka ze po kopniaku si ejeszcze buja)
Dzisiaj z rana tez pozadna poracja "Halo jestem tu i juz niespie,czekam na sniadanie"

Dzisiaj dzien mi minie pod zrobieniem risotto i nic wiecej :)
 
witam z rana . ewaelinka wydaje mi się że w takiej sytuacji ciężko o super wsparcie. każda z nas utożsamiła się z tym przez co przechodzi teraz ewa, jaki ból i uczucie niesprawiedliwości musi mieć w sercu. to nas sparaliżowało. ja już dzieci wyszykowałam do szkoły. zupa mleczna zjedzedzona. naczynia umyte. wróciłam do łóżka.
 
Ja też sie witam z rana z poranna kawką:)

Wczoraj strasznie się wystraszyłam bo nie mogłam dobudzić naszej kruszynki w brzuchu..przez dzień zazwyczaj jest spokojna,ale wieczorem zawsze dawała pokazy gimnastyczne,wczoraj nic a nic. Byliśmy na zakupach,wróciliśmy a ona nadal nic. M wpakował we mnie kilka kostek czekolady..nadal nic. Dopiero gdzieś po godzinie poczułam lekkiego kopniaczka...Jak kładłam się spać nadal była spokojna. Dziś rano delikatnie się przywitała,więc jestem spokojniejsza.
Chociaż patrząc na przykład Ewci już chyba cały czas będę się martwić takimi cichymi dniami.

Któraś z Was pisała że dzidzia kopie ją u góry brzucha,czyli jakby główkę miała na dole. A ja mam wrażenie że mnie cały czas smyra i podkopuje na dole,po pęcherzu.

Ewaelinka ja też mam wiecznie zatkany nos,głównie na wieczór i rano jak wstaje. Niestety mam tak od kilku miesiecy,ratuję się tylko woda morską i częstym opróżnianiem nosa. Myślałam,że przyczyną jest suchość powietrza,ale codziennie wietrzę sypialnię i wentylacja idzie nam cały czas, więc to chyba taki urok ciąży.

Izis jak ja uwielbiam te "złote rady".. oj czasami to miałam ich serdecznie dosyć. Niestety mój M miał mniej oporów w trzymaniu języka za zębami i często odpowiadał że to my tutaj będziemy mieszkać i nam ma się podobać.
"no bo ja to bez firanek w salonie?co to za pomysł z roletami rzymskimi??"
"szara kuchnia?taka zimna"
"taka wąska brama?a jak przyjdzie kiedyś wjechać jakiejś wywrotce?" a po co nam do wykończonego domu wywrotka??? nawiasem mówiąc nie jeden dostawczy się już zmieścił..

mogłabym tak w nieskończoność wymieniać..

Ewaelinka zazdroszczę urządzania ogrodu. Ja miałam się tym zająć w tym roku,ale z racji ciąży odpuszczam,a M zajęty teraz robieniem ogrodzenia. Ile sobie mogę posadzić, popodcinać itp to tyle moje. Trawa chociaż posiana,chociaż powinnam tam stanąć jako strach na wróble,żeby ptaki przestały nam nasiona wyżerać.

ok..rozpisałam się,zbieram młodego i jedziemy do przedszkola. Potem zabieram się za robienie bigosiku:)
Miłego dnia:)
 
Moj maly chyba wczoraj jakos sie obrucil bo zawsze ruchy czulam bardzo bardzo nisko prawie nas sama piczka.A od wczoraj sa ciut wyzej od pepka.Moze to chwilowe moze jeszcze eksperymentoje.

A wlasnie w tej chwili odebralam Meila od wloskiego zalando o promocji ubranek dzieciecych nawet do 70% no to lece patrze
Bodki przeceniene po 50% juhu

ta tyle ze jedne bodku 50 euro :) 25 euro to nie tanio za jedne body.Inny ciuszek wpadl mi w oko 70% sconto patrze sliczne kosztoje 50 euro po przecenie z ponad 100 euro hahahaha....Niech zyje zalando :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja też z nosem od miesięcy mam problem. Tzn. przed ciążą też miałam bo a to migdały, a to krzywa przegroda. Teraz mam inaczej - z samego rana kicham i smarki lecą przeźroczyste ;) sorki za obrazowość sytuacji :P podobno sama ciąża jest tego powodem przez rozpulchnienie i ukrwienie śluzówki :/

Moja mała też wczoraj na nic nie reagowała, wieczoren raz lekko mnie kopnęła. Dzisiaj z rana też tylko raz lekko poczułam. Dobrze, że chociaż tak. Aczkolwiek we wtorek tak fajnie dawała popalić, że teraz taki brak ruchu faktycznie sieje u mnie zgrozę...

Mówiłam K. o ewci, on nie może uwierzyć w to, że bez przyczyny dziecku staje serce, stwierdził, że musi być przyczyna i nie uwierzyłby lekarzowi, że o tak się stało i już :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry