reklama
K
kobietka22
Gość
hej dziewczyny z tymi wędzonymi rybami to prawda , i wędliny wędzone też niby nie za bardzo ja unikam na wszelki wypadek wędzonych produktów , ogólnie też nie wolno przesadzać z wątróbką nie wiem czy wiecie ,że ma dużo witaminy A również i ona w dużych ilościach uszkadza płód.
No i tatar ,metki i inne surowizny odpadają ,a co do sushi to ja nie jadam ,ale w programie dla ciężarnych mówili ,że można ,ale tylko z rybek sprawdzonych z dobrego źródła aby na pewno były świeże , prędzej się trafi toksoplazmoza w surowym mięsie i nie domytych warzywach niż w rybie, no i kał kota jak ktoś ma kota to trzeba w rękawiczkach czyścić kuwetę i dokładnie umyć ręce.
Utyłam cały 1kg
, a piersi mi też urosły i zawsze nosiłam push upy ,a teraz kupiłam większy stanik bez push upa z miseczką C i jest ok puki co.
No i tatar ,metki i inne surowizny odpadają ,a co do sushi to ja nie jadam ,ale w programie dla ciężarnych mówili ,że można ,ale tylko z rybek sprawdzonych z dobrego źródła aby na pewno były świeże , prędzej się trafi toksoplazmoza w surowym mięsie i nie domytych warzywach niż w rybie, no i kał kota jak ktoś ma kota to trzeba w rękawiczkach czyścić kuwetę i dokładnie umyć ręce.
Utyłam cały 1kg

Witam
tak was poczytuję i zazdroszczę, że możecie jeść:-(
Ja mam refluks, w 6 tc miałam robioną gastroskopię. I niestety muszę uważać na to co jem, nic ostrego, nic smażonego, zero słodyczy, kawy i większości smacznych rzeczy, o których tu piszecie. Wczoraj skusilam sie na 4 pralinki i dziś zdycham, taka mam zgagę. Nie mogę brać leków, tylko piję gaviscon, ale on nie likwiduje objawów tylko łagodzi.
Własnie kombinuję co na obiad. Mam ferie i teraz ja gotuję, normalnie robi to teściowa, bo zajmuje się małym.
Myślę nad makaronem ze szpinakiem, kurczakiem, mozzarellą i pomidorami, ale jeszcze muszę zwlec się z łóżka i zmusić do wyjścia, a w taką pogodę to średnio mi się chce.
Co do ryb, ja tez słyszałam, ze lepiej nic surowego, co do wędzonej makreli w pierwszej ciazy jadłam dużo, teraz nie mogę ze względu na refluks. Wiem, ze nie mozna serów pleśniowych.
pozdrawiam
tak was poczytuję i zazdroszczę, że możecie jeść:-(
Ja mam refluks, w 6 tc miałam robioną gastroskopię. I niestety muszę uważać na to co jem, nic ostrego, nic smażonego, zero słodyczy, kawy i większości smacznych rzeczy, o których tu piszecie. Wczoraj skusilam sie na 4 pralinki i dziś zdycham, taka mam zgagę. Nie mogę brać leków, tylko piję gaviscon, ale on nie likwiduje objawów tylko łagodzi.

Własnie kombinuję co na obiad. Mam ferie i teraz ja gotuję, normalnie robi to teściowa, bo zajmuje się małym.
Myślę nad makaronem ze szpinakiem, kurczakiem, mozzarellą i pomidorami, ale jeszcze muszę zwlec się z łóżka i zmusić do wyjścia, a w taką pogodę to średnio mi się chce.
Co do ryb, ja tez słyszałam, ze lepiej nic surowego, co do wędzonej makreli w pierwszej ciazy jadłam dużo, teraz nie mogę ze względu na refluks. Wiem, ze nie mozna serów pleśniowych.
pozdrawiam
Witajcie,
ja w pracy.
Miałam bardzo aktywny weekend,bo m wyprawiałam urodziny i imieniny. Wczoraj za to byliśmy na kuligu. Zmęczenie mnie dopadło....
Ja toxo przechodziłam,więc nie powinnam się stresować. Zakupów dla dzidzi jeszcze nie robię i póki co nie planuję. Tak czytam o Waszym samopoczuciu i przykro mi,że większość z Was tak ciężko znosi ciążę.... Ja czuję się ciągle tak normalnie,że aż dziwnie
Z apetytem może bez szału-waga stoi. Brzuszka nie mam. Piersi tylko mocno bolą. Poza tym jest ok i tego też Wam życzę :*
ja w pracy.
Miałam bardzo aktywny weekend,bo m wyprawiałam urodziny i imieniny. Wczoraj za to byliśmy na kuligu. Zmęczenie mnie dopadło....
Ja toxo przechodziłam,więc nie powinnam się stresować. Zakupów dla dzidzi jeszcze nie robię i póki co nie planuję. Tak czytam o Waszym samopoczuciu i przykro mi,że większość z Was tak ciężko znosi ciążę.... Ja czuję się ciągle tak normalnie,że aż dziwnie
K
kobietka22
Gość
oooo kartofelki z ogniska smak mojego dzieciństwa
, namawiałam męża i szwagra żeby zrobić takie u teściów na wsi i ciągle nie wypala zjadłabym takiego ziemniaczka
jak szwagier i teść drzewo w lesie robili to rozpalili ognisko tam gdzie wycinka była i sobie upiekli kartofelki tylko mi smaka narobili.
Ja chyba po wypłacie coś kupię już wstępnie bo u męża w robocie lichutko i trzeba wszystko na raty rozłożyć wcześniej niż myślałam.

Ja chyba po wypłacie coś kupię już wstępnie bo u męża w robocie lichutko i trzeba wszystko na raty rozłożyć wcześniej niż myślałam.
reklama
z zakupami to ja się muszę niestety wstrzymać do momentu jak uprzątniemy piwnicę, bo tam mam całe wory rzeczy po Wiki i najpierw muszę zobaczyć, co się nadaje, co nie
);-)
a dziś na obiadek mam kopytka, pychotka, chyba z pół roku już nie jadłam:-)
no właśnie nie wiem co u jim86, ostatnio sama Was o nią pytałam
a dziś na obiadek mam kopytka, pychotka, chyba z pół roku już nie jadłam:-)
no właśnie nie wiem co u jim86, ostatnio sama Was o nią pytałam
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 3
- Wyświetleń
- 758
- Odpowiedzi
- 0
- Wyświetleń
- 747
- Odpowiedzi
- 2 tys
- Wyświetleń
- 55 tys
Podziel się: