reklama

Silne mdłości w ciąży

  • Starter tematu Starter tematu Usunięty użytkownik 203733
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Możesz zabrać ze sobą to co możesz jeść. Zapachy w szpitalu rozchodzą się podczas posiłków, ale nawet jak będzie Cię mdliło to przecież będzie to normalne, możesz iść do toalety w każdej chwili, nawet z kroplówką. Jednego razu jak leżałam było nas 4 czy 5 z takimi dolegliwościami i to, że ktoś pobiegł wymiotować, było na porządku dziennym.
Wiem. Wiem, że to by mi pewnie ciut pomogło. Póki co chve sprobowac dać radę w domu. Zobaczymy jak będzie. Jestem w 11 tyg liczę że za jakiś czas odpuści. Modlę się o to 🙏😑
 
reklama
Ja jak już było bardzo zle to udałam się do szpitala i dobrze bo byłam mega odwodniona jak się pozniej okazało. Dali mi kilka kroplówek i po tych kroplowkach nawet byłam w stanie coś zjeść. Także jeśli jest już bardzo zle to polecam szpital.
 
Hej, mam to samo od ok 6/7 tc. Ja mieszkam w Niemczech i moja ginekolog jak mnie zobaczyła to od razu przepisała mi leki, po których niestety jestem strasznie senna ale w miarę daję radę jeść chociaż mdłości niestety też się utrzymują ale chociaż nie wymiotuję. W poniedziałek robiłam na próbę dzień bez tabletki bo myślałam, że może ich nie potrzebuję i niestety wymiotowałam jak daleko widzę dzień i noc. Jutro wkraczam w 14tc z nadzieją, że w końcu to wszystko mi kiedyś przejdzie :)
 
Ja brałam Diphergan, który blokuje wymioty, ale było mi tak źle na żołądku przez niego, że wolałam zwymiotować i mieć przez chwilę choć ulgę niż się męczyć. Zresztą, wymioty miałam tak silne, że i po tabletkach wymiotowałam. Stosowałam też czopki Torecan, niby było lepiej, ale jak wyżej, jak się rozkręciło to nie pomagało nic.
 
Mam dziś kryzys. Leżę w łóżku i nie mogę nic jeść a jestem tak potwornie głodna. Pić też nie mogę. Kombinuje, tu gruszkę, tam lody...
 
Jestem jednak w szpitalu. Dostaje kroplówkę. Zobaczymy. Póki co czuje się kiepsko okropnie mi niedobrze... Nic jeść ani pić. Nic kompletnie.
 
Jestem jednak w szpitalu. Dostaje kroplówkę. Zobaczymy. Póki co czuje się kiepsko okropnie mi niedobrze... Nic jeść ani pić. Nic kompletnie.
Wiem co czujesz, u mnie wymioty i okropne mdłości męczyły mnie od samego początku do 14/15 tygodnia ciąży, do tego wrażliwość na każdy jeden zapach. Psychicznie nie dawałam już rady, bo wymiotowałam rano, w ciagu dnia i w nocy, więc tak naprawdę funkcjonować nie dało się w żaden sposób, ale trzeba jakoś to przetrwać. Ja jadłam małe przekąski, musy i przeciery z owoców, wafle, coś zbożowego, koniecznie zanim wstałam z łóżka dlatego rano podawał mi partner, bo najgorzej kończyło się u mnie o pustym żołądku, nie dopuszczałam nawet do takiej sytuacji, żeby nic nie jeść. Osobiście herbata z imbirem pogorszyła sprawę za to smak i zapach miętowej pomagał, w sumie trzeba znaleźć swój „złoty środek”. Mimo wszystko i tak skończyłam na hydroksyzynie, dalej nie było idealnie, ale chociaż mogłam wstać z łóżka. Współczuję bardzo, to potrafi wykończyć :(
 
Wiem co czujesz, u mnie wymioty i okropne mdłości męczyły mnie od samego początku do 14/15 tygodnia ciąży, do tego wrażliwość na każdy jeden zapach. Psychicznie nie dawałam już rady, bo wymiotowałam rano, w ciagu dnia i w nocy, więc tak naprawdę funkcjonować nie dało się w żaden sposób, ale trzeba jakoś to przetrwać. Ja jadłam małe przekąski, musy i przeciery z owoców, wafle, coś zbożowego, koniecznie zanim wstałam z łóżka dlatego rano podawał mi partner, bo najgorzej kończyło się u mnie o pustym żołądku, nie dopuszczałam nawet do takiej sytuacji, żeby nic nie jeść. Osobiście herbata z imbirem pogorszyła sprawę za to smak i zapach miętowej pomagał, w sumie trzeba znaleźć swój „złoty środek”. Mimo wszystko i tak skończyłam na hydroksyzynie, dalej nie było idealnie, ale chociaż mogłam wstać z łóżka. Współczuję bardzo, to potrafi wykończyć :(
A w okolicach tego 14 tyg juz zaczęłaś normalnie funkcjonowac? Ja jestem w szpitalu ale póki co męczę się okropnie, mam potworne mdłości, nie zasnę. Czy jest szansa że po szpitalu będę mieć ciut więcej siły....? Najgorszy jadłowstręt, ja nie mogę jesc i pić NIC
 
reklama
Dobrze zrobiłaś. Przynajmniej nie ma stresu, że się wykończysz, nabawisz silnego odwodnienia czy niedoborów mineralnych, bo jesteś pod stałą, dobrą opieką 👍
Mam nadzieję. Boję się że wyjdę i będzie tak jak było. Póki co mdłości męczą okropnie nadal cały czas. Nie mogę spać przez to. Nadal nic nie jem i nie pije...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry