reklama

Słodki sen naszych pociech :)

reklama
Mój wczoraj urządził taki cyrk przed spaniem, że chyba cały blok go słyszał. Ostatecznie zasnął głodny, bo mleka ani tknął. Musiałam później na śpiocha karmić, na szczęście zjadł bez szemrania.
Jeszcze mam pytanie techniczne: czy zdjęłyście już z łóżeczek ochraniacze na szczebelki? Ja się ostatnio zastanawiałam to kiedy trzymać to cudo w łóżeczku.
 
Jaipur ale od po 5tej ja siedziałam i patrzyłam czy on oddycha bo się wtulił w ochraniacz od łóżeczka.Potem wierciłam się w wyrku do 7mej aż w końcu padłam :)
Mam nadzieję,że to spanie u Igora już tak zostanie..chociaż wyjeżdżamy teraz na weekend i boje się,że mu się odmieni :(
 
madzik ja się zastanawiam skąd wytrzasnąć ochraniacz na wszystkie szczebelki.Bo mi junior wypełza ze strefy "chronionej" wtyka kończyny pomiędzy szczebelki, energicznie nim machając.I głową poprawiając:/
 
Jaipur ja mam na około praktycznie ochraniacz i to nic nie daje. Igor zakłada nogi na niego i też wystawia przez szczebelki.
Zdjęcie0367.jpg
 
U nas też ochraniacz jeszcze jest i pewnie jeszcze długo będzie. Moja identycznie jak Igorek i Juniorek wierci się jak szalona.
U nas dzisiaj też żarełko co dwie, trzy godzinki, pierwsza pobudka o 12, a czarę goryczy przelała wielka, śmierdząca kupa o 4 :-D.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry