reklama

Słodki sen naszych pociech :)

Jolek, bosko Iguś śpi z nogami na zewnątrz:) Swoją drogą Hope, już powoli zaczyna docierać do mnie, że to łóżeczko za bardzo przestronne nie jest:) Na szczęście nie kupowaliśmy, tylko dostaliśmy od znajomych, więc w razie konieczności zmiany strasznej straty nie będzie:)
Ja na razie też nie planuję ochraniacza ściągnąć, bo Julek chętnie do obrazków gada, więc nie będę mu tej przyjemności zabierać:)
 
reklama
U nas też ochraniacz jest konieczny. Jolek - Twój ochraniacz jakiś jest niski, chyba, że mi się tak wydaje, bo mój sięga na sama górę szczebelków (jeszcze nie obniżałam poziomu łóżeczka). Na początku nie używaliśmy go, bo pediatra zakazała, strasząc uduszeniem maluszka, ale później jak Zośka nie była już taka gapowata i umiała się swobodnie przekręcać, uznaliśmy, że już jej nic nie grozi;-). Do tej pory czasem miałczy w nocy, bo leży z główka na szczebelkach. Ostatnio nawet jak wstałam w nocy po ciemku, żeby sprawdzić, co sie dzieje, bo zaczęła marudzić, to natknęłam się na jej rączkę:baffled:, ale się wystraszyłam, bo bardziej gwałtowny ruch i mogłabym jej ją wywychnąć ze stawu...

Wczoraj zlikwidowałam podwyższenie materacyka. Mam nadzieję, że mi się dzieć nie udusi przez sen ulewając (taki był niby cel tej zjerzdżalni, po której mała ciągle zjeżdżała pod przewijak), ale raczej nie ulewa śpiąc. Nawet tak nie wędruje teraz w łóżeczku:-)
 
Lepi bo za szeroki to on nie jest a jeszcze dodatkowo wciągnęłam go trochę między materac a szczebelki bo Igor od spode go podnosił i głowę pod niego wkładał

Gogol 015.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry