reklama

Słomiane wdowy

a dzisiaj bez przepisu,prosze mnie kopnac w 4 litery zeby mi sie zachcialo isc dzisiaj na pierwsze wyklady na ten kurs,
nie chce mi sie bo wiem ze moge isc w czwartek hehe
 
reklama
Hej Słomeczki przekażcie mi troszke pozytywnej energii bo mam jakis maly kryzys chyba. Nie tęsknota za J., tylko brak sił do większości obowiązków i olbrzymi stres związany z brakiem poprawy w rozwoju Adaśka :-( jeszcze grypsko znów złapałam. Tylko swiadczy to o tym jak jestem osłabiona. Jakiś pomysł na relax przede wszystkim psychiczny????
Co do prawka, racja dziś bez niego to jest istna masakra. Sama nie mam i się przemieszczam na nogach lub autobusem, za wyjazd do krk do lekarza Adaśka zaplacilam 200zl bo autobus odpadal z malym. Kurrrde sama zrobilabym prawko gdyby nie chroniczny brak czasu.
 
hej
Kari a co jest adasiowi????? Nie doczytałam jakos.......:-(
U mnie tez kiepsko z czasem- a od jutra Oski nagina do szkoły i znowu sie zacznie- tu spacer, lekcje i wszystko naraz ehhhhh....:baffled:
Mnie relaksuje decoupage.....:-D ale mało czasu, wiec siedze po nocach....:-p i robie to co luvbie i zarazem zarabiam kaske na jakies waciki heha.....:-D
a moze nie teskniesz, bo jestes padnieta. A przy zmeczeniu to i myslec sie nie chce....:no::no::no: czy sie teskni czy nie.
Co by Ci tu poradzic?????? hmmmmmm
moze jakis dobry film, moze spacer z kolezanka - zrobisz 2 w 1 jak maly bedzie spac na spacerku umow sie z kumpelka.....:tak: bo inaczej chyba sie nie wyrwiesz z domciu- prawda.
pozdrawiam cieplutko
 
jestem:-D
kari dobrze ci beata doradza:-), spacer z kolezanka przyjemne z pozytecznym, wyjdziesz ze tak powiem do ludzi w ramach towarzystwa a dobry film tez dziala cuda,jak lubisz to wez sobie kapiel relaksacyjna:tak:
ja nie lubie kapieli w wannie, kapie sie tylko pod prysznicem,
 
Hej :)
Zuzkus ja tez nie wierzylam ze cos z tego wyjdzie a jest pyszne!
Kari przytulam...To na pewno tylko chwilowe.. Czlowiek jak jest tylko zmeczony to juz ma inny nastroj a Ciebie jeszcze grypa dopadla..zobaczysz-choroba minie i odrazu nabierzesz sil do wszystkiego. a efekty rehabilitacji poczekaj jeszcze troszke. Tu naprawde cuda sie dziejá! glowa do gory! Trzymam za Ciebie kciuki!
 
Beata w skrócie to przez bezdechy ktore synek mial jak mial miesiac nie caly, to ma teraz opoznienie rozwojowe, narazie ok 3mies. w tyl. podejrzewaja MPDz, neurolog z krakowa pociesza ze moze sie to wyrownac bo USG glowki wyszlo ok, mózg nie uszkodzony ale nie wie co bedzie z rozwojem umyslowym dziecka ktory jednak dla mnie jest najwazniejszy. Puki co rehabilitacja przynosi male skutki, kosztuje mnie wiele wysilku i nerwow (przez placz dziecka) w dodatku nie widze rezultatow. I pozostalam z tymi problemami sama a wieczorami mysli te najczarniejsze kraza mi po glowie i chocbym caaaly dzien miala mysli typu "wszystko sie ulozy" to wieczorem te zle mysli i obawy sie ujawniaja. Tak wiec popadam w jakas deprehe mimo wszystko, mimo tego ze sie bronie rekami i nogami. I tak nie widze sensu w niczym, wszystko sie sprowadza do nieszczescia spowodowanego choroba dziecka. I wciaz zadaje sobie pytanie jak moglo do tego dojsc, dlaczego? Dlaczego zdrowa ciaza przy ktorej tak na wszystko uwazalam i zdrowo urodzone dziecko teraz ma takie az problemy a ja musze sie z tm zmagac sama samiutenka...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry