reklama

Smaczki inne niż mleczko

Kurcze to już nie wiem co jej dać :( Najprawdopodobniej po marchewce dostała wysypki do tego większe ulewanka. Po dyni też chlusta ( a były to 4 małe łyżeczki). Załamać się można...
 
reklama
juz nie pamietam po czym ale jak mala zjadla to potem bardzo ulewala... ale wiecej sie to nie powtorzylo,
dzis jedlismy ziemniaczka ze szpinakiem, osobiscie bym nie tknela - malej nawet smakowalo :)
 
Ja dzi sznowu podalam jabluszko. Jak Lenk znowu dostanie wysypki to bede juz miala pewnosc ze na razie nie toleruje jabluszka i bedziemy unikac.

Domowe warzywka mam u tesciowej w ogrodku za domem ale sie nie zabieram za gotowanie bo zwyczajnie mam lenia. Za jakis czas zaczne gotowac zupki-chyba;-)
 
dzięki dziewczyny ;)

No ja bym się nie spieszyła z tym rozszerzaniem diety , ale powrót do pracy coraz bliżej a tu jak na razie pod górkę. Zobaczę jutro z jabłuszkiem, jak i tego nie będzie tolerować, to poczekam rzeczywiście z tydzień i spróbuję znowu ;)
 
Viki a jakiego podałaś małej tego kurczaka? Skąd, są w słoiczku, kupny taki zwykły czy może masz jakieś sprawdzone źródełko z którego masz kuraka?
 
reklama
Viki a jakiego podałaś małej tego kurczaka? Skąd, są w słoiczku, kupny taki zwykły czy może masz jakieś sprawdzone źródełko z którego masz kuraka?
ze słoiczka - gerberowskie jarzynki z kurczakiem czyli marchew, ziemniaki, groszek i az 8% kurczaka :-) - ja na razie "jadę " na słoiczkach - takie wlasne wydaje mi się , ze wychodzi mi zbyt zwarte- kiedys było tak, że matki często takie pierwsze jedzonko "przeżuwały" (tak jak to robią zwierzęta - oczywiscie nie wszystkie, ale zapytajcie mam swoich albo babć;) - wtedy faktycznie była pewnośc , że jedzonko bedzie miało odpowiednia konsystencję - ale ja tam swojej ślinie nie wierzę ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry