• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Spanie w nocy

U nas też od kilku dnia na topie: spanie na brzuszku :confused:
Zuzia od samego początku w sumie zasypia sama w łóżeczku, bez lulania, kołysnia itp. ale jestem ciekawa, co będzie jak mi ten diabelec zacznie wstawać w łóżku ....:sorry2::baffled:
 
reklama
U nas też od kilku dnia na topie: spanie na brzuszku :confused:
Zuzia od samego początku w sumie zasypia sama w łóżeczku, bez lulania, kołysnia itp. ale jestem ciekawa, co będzie jak mi ten diabelec zacznie wstawać w łóżku ....:sorry2::baffled:

spokojnie Kubus nigdy nie był lulany ani usypiany wstaje od 2 miesiecy w łóżeczku i nadal sam zasypia, tylko teraz bardziej wymyślnie, śmiejemy sie ze jak pijaczek gdzie sie polozy tam śpi, czasami naprawde to jest śmieszne jak sie skuli w któryms z rogów:-D
 
U nas fatalnie, ale to pewnie przez tego rotawirusa - Jasio ma maly apetyt - zjada dosyc malo na kolacje no i potem sie budzi... Mleko mu daje raz w nocy a tak to z 3 razy wode... :baffled: Mam nadzieje ze to wroci do normy wklrotce bo juz bylo dobrze :dry:
 
jak kapcer wala sie po łózeczku to od razu nie lece tlyko czekam sobie az bedzie porykiwał:tak:. po czym ide kłade go z powrotem, daje didulka, głaskam po główce, szepcze takie tam i wychodze. i jak znow wstaje to znow czekam, jak sie akcja rozwija to ide. a dzis np. połozyłam go po karmieniu i lezał nawet nie wstał tlyko wacikami sie bawil z 15min i zasnał kurczowo trzymajac te waciki:-D. u nas tez zawsze kapsio sam zasypia, od początku, takze z tym kłopotu nie mam, ale włąsnie to wstawanie go dezorganizuje, z tym ze jak juz sie ostatecznie połozy to polezy i zaśnie. boje sie nie reagowac, bo on od tego wstawania to non- stop obija sobie główke o łóżeczko pomimo ochraniacza, bo nie jest na całość.

a tak na marginesie to jak widzę tytul tego wątku, czyli spanie w nocy to sie zawsze pytam: spanie? jakie spanie?
 
reklama
Jak Jasio byl chory to przez dwie noce spal ze mna w lozku - MASAKRA!!!! On spi jak zajac :szok: wiec balam sie poruszyc, kaszel tlumilam poduszka :szok: no a o wysmarkaniu sie to juz nie wspomne... Za to Jasio wiercil sie jak szalony, zasnal w poprzek a ja musialam sie jakos skulic wokol niego zeby go tylko nie obudzic... Zeby wstac z lozka (do w.c. na przyklad) musialam wyczyniac jakies niemal ekwilibrystyczne sztuczki... :-D
Nie wyobrazam sobie spania z nim :no: Lubie go rano wziac do mojego lozka i z nim polezec, powyglupiac sie i pobawic, ale spac razem to nie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry