reklama

Spotkanie Wrocławianek

reklama
Katar, katar :/ Na szczęście póki co nie bierze antybiotyku. Jest mega marudna i niewiele da jej się wyciągnąć fridą więc się bidula męczy a ja razem z nią bo nie mogę patrzeć jak ona jest chora i taka bezsilność że nic poza podawaniem leków, nawilżaniem noska etc nie mogę zrobić.
 
Katar, katar :/ Na szczęście póki co nie bierze antybiotyku. Jest mega marudna i niewiele da jej się wyciągnąć fridą więc się bidula męczy a ja razem z nią bo nie mogę patrzeć jak ona jest chora i taka bezsilność że nic poza podawaniem leków, nawilżaniem noska etc nie mogę zrobić.
Oj wiem co to znaczy:(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry