Dziękuję anowi za te informacje. Otóż moja sprawa wygląda tak, 14 kwietnia zostało przez mojego adwokata złożone pismo do sądu. 17 czerwca odbyła się rozprawa, zostali przesłuchani moi świadkwoi oraz ja, on był sam bez świadków i nei zdążono go przesłuchać, został wyznaczony następny termin rozprawy na 5 lipca, on przyszedł bez adwokata bo twierdził, że miał jakieś pilne zlecenie i nie mógł wrócić i wnioskował o to aby przesunąć sprawę, sedzia się nei zgodziła i postanowiła go przesłuchać. boje pisemnie wnioskowaliśmy o badania DNA, ja w razie dgyby nei zostało ustalone ojcostwo na rozparwie, on w odpowiedzi an poozew, sędzina jeszcze az zapytała hjak się do tego chcemy ustosunkować, obydwoje potwierdziliśmy chęć wykonania tych badań, więc zostały zasądzone oraz dostał dwutygodniowy termin na zapłatę zaliczki an poczet badań DNA. Dopiero 3 wrześnai otrzymałam pismo z instytutu że zostaną przeprowadzone 23 września i z tego co wiem na badaniach miał on wpłacić resztę kwoty, nie stawił się i zostanie wyznaczony następny termin. Aha w pozwie zostało napisane, że chcę zabezpieczenia od rozpoczęcia rozprawy, ale gdy mój adwokat cchiał pouszyć tę kwestię na pierwszej rozprawie to sędzina mu przerwała i powiedziała, że to nie ejst czas na to. Ile czasu może trwać to jeżeli złożyłabym wniosek o zabezpieczenie? no i skoroo zostało to napsianie w pierwszym pozwie to chyba moga tego nie uwzględnić gdy założę osobną sprawę.. przeraża mnie to