jaimis
Fanka BB :)
Pysia29d mamy podobną historię ja też myślałam że się zmieni że będziemy szczęśliwą rodziną, pożyczył 2 tys nigdy już ich nie zobaczę i odszedł.... ahhh chłopy są jakieś inne.... Mam nadzieję że wszystko pójdzie jak da się najszybciej a czas zaleczy rany i pamiętaj "na ruinach da się budować" kiedyś jeszcze życie w końcu się ułoży, tylko rada ode mnie nie wierz że zmienisz kogoś, nikt się nie zmieni jeśli sam tego nie chce. A nie wydaje mi się żeby był sens upierać się nad nazwiskiem dziecka po ojcu skoro nie ma kontaktu z ojcem. Ja bym na twoim miejscu uprała się nad ograniczeniem lub odebraniem praw rodzicielskich. Ja będe składać za jakiś czas o odebranie, skoro sam powiedział że nie chce widywać syna. Ale nie będę się paprać w świadków i jakieś tam akcje złożę tylko wniosek o odebranie napiszę jak wyglądają sprawy i że zamierza nie brać udziału w wychowaniu syna, nie zamierzam go potem po całej polsce szukać jak trzeba będzie np paszport wyrobić. Choć powiem szczerze odwlekam to bo nie chcę go za szybko znowu widzieć jeszcze potrzebuję czasu. A byłaś u adwokata?
