reklama

Staraczki - 2 połowa 2019

reklama
Dzięki dziewczyny za wsparcie. Jakos łatwiej tu się znosi porażki. No nic będę przezywać jej ciąże jak swoją hahahha. Z reszta już od rana pisałam czy zrobiła test bo jakos czułam ze się udało. Tak jak piszecie w końcu nam tez się uda. Trzymam za Was mocno kciuki, początek listopada będzie wysyp testów, oby wszystkie pozytywne.
 
Dzięki dziewczyny za wsparcie. Jakos łatwiej tu się znosi porażki. No nic będę przezywać jej ciąże jak swoją hahahha. Z reszta już od rana pisałam czy zrobiła test bo jakos czułam ze się udało. Tak jak piszecie w końcu nam tez się uda. Trzymam za Was mocno kciuki, początek listopada będzie wysyp testów, oby wszystkie pozytywne.
Tutaj jest super atmosfera! :) ja testuje za 9dni... no chyba, że @ przyjdzie wcześniej.. :o trzymam kciuki za Ciebie! i resztę.
 
Dziewczyny nie poddawajmy się. O moją pierwszą ciążę staraliśmy się około roku. Gdy już się udało wyłam ze szczęścia. Niestety ciąża przestała się rozwijać w 9. tygodniu. Przez trzy tygodnie kazali mi czekać na samo-oczyszczenie. To był najgorszy czas. Jak w końcu trafiłam do szpitala z ryzykiem infekcji i na wywołane poronienia, to poczułam ulgę, że w końcu to wszystki się skończy. Od razu po zabiegu zaszłam w ciążę - w całości przeleżana. Córka po urodzeniu wydawała się całkowicie zdrowa, niestety przy wypisie moja Żabka trafiła do innego szpitala na OIOM, a ja wsiadłam w samochód i ruszyłam za Nią. Na szczęście wszystko się dobrze skończyło. Bardzo szybko zdecydowaliśmy się na kolejnego Malucha, tu na szczęście ciąża męcząca ale bez problemów. Także Kobiety - jesteśmy naprawdę silne, na pewno każda z nas zobaczy w końcu te dwie kreski. Zasługujemy na to jak nikt inny :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry