reklama

Staraczki - 2 połowa 2019

Mój też tak zareagował. Serce mu pękło tak jak moje ale był tak silny zaopiekował się mną ciągle mi właśnie powtarzał że to natura widocznie coś źle się podzieliło i że będziemy mieć jeszcze "kropeczke" [emoji7] (zawsze jak się staramy o dziecko to mówimy że "będziemy mieć kropeczke") [emoji23]
U nas tak właśnie było. Kiedyś po fakcie zapytałam o to męża to mi powiedział, że musiał być silny dla mnie bo widział, że ja się kompletnie rozsypalam.
 
reklama
A jak długie macie cykle? 😁 i kiedy okres miałby być? Ja tez się zastanawiam albo piątek, sobota, niedziela 🤪
Ja będę testować na czuja :D dostałam pierwszy okres po porodzie 18.10 a w sobotę będzie 30 dc, tak sobie wymyśliłam że zatestuje tego dnia bo w poprzedniej ciąży też testowałam 30 dc i była dobrze widoczna kreska. Nie mam zielonego pojęcia kiedy ma być @ i jakiej długości cykle.
 
Ja będę testować na czuja :D dostałam pierwszy okres po porodzie 18.10 a w sobotę będzie 30 dc, tak sobie wymyśliłam że zatestuje tego dnia bo w poprzedniej ciąży też testowałam 30 dc i była dobrze widoczna kreska.
A propo „przesądów”.
Jak zaszłam w pierwszą ciąże w marcu tego roku to był to akurat cykl, w którym brałam wiesiołka. Jeden jedyny. I w tym cyklu też sobie wmówiłam, ze musi tak być. :) nie wiem czy to sprawka wiesiołka czy nastawienia, ale udało się :p
Drugi mój przesąd - po poronieniu jak testowałam w kolejnych cyklach to siusialam do jakiegoś zwykłego małego plastikowego pojemnika. Jak przyszedł czas testowania w tym konkretnie cyklu, w którym się udało myśle „aa co mi tam, nasiusiam do mojego szczęśliwego szklanego kubeczka, który wcześniej się sprawdził” - i moje oczy znowu ujrzały dwie kreski 😂 Więc na wypadek schowałam swój szczęśliwy kubek na przyszłe ciąże :p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry