Witam

Jakis dzisiaj ponury dzionek za oknem.... a ja strasznie senna jestem... mam ochotę wrócić po pracy do domu i przeleżeć reszte dnia pod kocem przed TV i laptopem

...
Muszę jeszcze ogarnąć listę zakupów na niedzielną imprezę.... ehhh... Dzis mężuś zapuścił takie hasło że wymiękłam... jesteśmy pół roku po przeprowadzce i cały czas coś modyfikujemy przestawiamy no i jak zwykle rano sprzeczka o sprzęt grający mojego meża on chce żeby i kolumna ( wys na 1 m i szer na 30 cm) stała pod oknem a nie tak jak do tej pory przy stoliku RTV no i oczywiście jadka że mu wypieprze te jego sprzęty bo tylko zagracają salon - a On na to to trzeba było sobie znaleść faceta z walkmanem hahahaha do tej pory się z tego śmieje... On ma nieraz takie hasła ze boki zrywać

Pozdrawiam i miłego dnia

P. S. A na koniec dowcip który czytałam rano

Rodzina siedzi przy obiedzie. Syn pyta ojca:
- Tato, ile jest rodzajów biustów?
Ojciec, nieco zaskoczony, odpowiada:
- Cóż, właściwie trzy, zależnie od wieku kobiety: jak ma 20 lat są jak melony, okrągłe i twarde. Jak ma 30-40 lat są jak gruszki - wciąż ładne, ale nieco wydłużone, a po 50-tce są jak cebule...
- Cebule? - dziwi się syn.- Tak, patrzysz i płaczesz. Wkurzyło to nieco żonę i córkę, która zapytała matkę:
- Mamo, a ile jest rodzajów ptaszków?
Mama uśmiechnęła się i odpowiedziała:
- Też trzy, zależnie od wieku faceta - u dwudziestolatka jest jak dąb - twardy i potężny. Jak facet ma 30-40 lat, jest jak brzoza - elastyczny, ale niezawodny, a po 50-tce jest jak choinka na Boże Narodzenie
- Jak choinka? - dziwi się córka.
- Tak, drzewko jest martwe, a bombki wiszą tylko dla ozdoby...