Kurcze....dzięki, upewniłyście mnie w moim postanowieniu.
Malusiolka - jeżeli nam się nie uda w tym cyklu - to wrócę do mierzenia i testów owu, bo muszę mieć, w razie co pokazać lekarzowi. Wiem, że na podstawie wykresów jest w stanie stwierdzić podstawowe anomalie. Na ten czas - odstawiam i przestaję myśleć
Cyntia - ja np, wiem, że na dzień, dwa, lub trzy przed owu bolą mnie jajniki, więc mam zamiar w tym okresie kochać się codziennie, poza tym, podobnie jak susel - męczą nas codzienne staranki, bo prowadzimy bardzo aktywne sportowo życie i najzwyczajniej fizycznie padamy na pysk ,
mamaTomeczka - ja miałam dokładnie tak samo, w okolicach owu jednodniowy ból i w drugi dzień @ paskudne samopoczucie i czasem nerwy przed @.... a teraz.... szkoda gadać.... mam nadzieję, że wiesiołek pomoże, ale obawiam się, że nie od razu...mam niewiele śluzu podczas całego cylku, podczas kochania się jest ok
susel - organizm ( Matka natura) wie najlepiej. Dlatego czasem zdarzają się wczesne poronienia - myślę, że zarodek może być chory (brzydko to brzmi) lub uszkodzony (jeszcze gorzej brzmi) ale..... Dlatego może podczas atybiotykoterapii zajcie w ciąże jest utrudnione. Antybiotyki to chemia, więc coś nienaturalnego naszemu ciału...
zosiasamosia - te 15-30% jest szokujące....ja też zawsze myślę - tyle niechcianych ciąż - skąd??? a no może stąd, że kobiety/dziewczyny kompletnie o tym nie myślą a organizm reaguje intuicyjnie - jest możliwość - trza zaciążyć - tak seobie myślę :-) ja też jakiś czas temu miałam infekcje, ale to przez intensywność staranek - otarłam się lekko i badanie szyjki - jakieś bakterie na paluchach i infekcja gotowa. Ale przeszło i teraz jest ok
mycha - też mam właśnie zamiar zapisywać pewne spostrzeżenia w ovu, ale nic poza tym
benfica - im bardziej o tym myślę tym bardziej się utwierdzam, że coś w tym jest, dużo jest Kobiet które przy pierwszym dziecku potrzebowały czasu aby się zorientować że są w ciąży, a przy kolejnych kiedy już wiedziały co i jak, to już zaczeły się problemy.
Co do biegania - biegam najczęściej po asfalcie. Największy odsetek biegaczy biega po utwardzonych nawierzchniach. Lepszy asfalt niż beton. Czy obciążąjące- każde bieganie jest obciążające dla stawów. Dlatego powinno się biegać w butach do biegania, ponieważ one mają odpowiednią amortyzację. Ja np, zaczynałam biegać po asfalcie i ciężko biega mi się po lesnych drogach, ponieważ moje stawy "przyzwyczaiły się" do twardej nawierzchni i na nieutwardzonych drogach zachwują się inaczej - bolą mnie kostki. Może przez buty, które mają amortyzację na utwardzone nawierzchnie - nie wiem, Zobacz, Maratończycy, biegają tylko po betonie/asfalcie, biegają całe życie... Moi bardziej doświadczeni koledzy - nauczyciele wu-efu, fizjoterapeuta, maratończycy i ludzie biegający ultramaratony (po 80, 100,120 km) jak również biegacze przełajowi, czasem górscy twierdzą, lepiej biegać byle jak (nieumiejętnie) niż nie biegać wcale.Moim zdaniem, dziwna ta szkoła Twojej Szwagierki -Miliony ludzi biegają po asfalcie. A gdzie według nich należałoby biegać ???