Witam,a u nas od godziny 2.00 w nocy/nad ranem snieg sypie zaraz pruszy i tak w kolko

Bylismy juz z synkiem i mezem na spacerze,bo ja musialam zrobic tsh i ft4 na jutrzejsza wizyte.Troche pospacerowalismy,zaraz luteina i wezme sie za sniadanie,jestem zmeczona,podniose rece albo przejde sie to juz z sil opadam,co to bedzie pozniej

Fajnie byloby gdyby chwycil mroz

Warunki pogodowe na drodze kiepskie,nie chcialo nam sie skrobac samochodu to zarzadzilam spacer

po poludniu tez pojde z synkiem.
Patrzac w okno,nasuwa mi sie piosenka coca coli "Coraz bliżej święta" ;P
Olek obudzil sie po 2.00 i do 4.00 nie spalismy,bo na rozmowy mu sie wzielo

A jak u Was?