Witam :*
Blair, dzięki :* Wczoraj myślałam o tej blokadzie numeru. Ale również tysiąc myśli mam w głowie. Wczoraj koleżanka z forum zmarła i jakoś pisanie mi się nie klei. Wchodzę i nie wiem co mam pisać. Co do pitu, to ja już dawno mam pieniążki na koncie
Ewelinka, &&&&&& za ten cykl :*
Dzisiaj moja mama przyjeżdża i jakoś mnie to nie cieszy. Jakoś nie mam za bardzo ochoty rozmawiać, ale blisko mnie ma lekarza więc nie będę świnią i nie pogonie jej do domu, gdzie i tak ma problemy z chodzeniem. Niech trochę posiedzi. Dobrze, że M dzisiaj do 15-tej w pracy i będziemy mieć czas dla siebie.
iwo <przytul

Przykre co się dzieje, ale Ty musisz być silna i nie smuć się. Wiem, łatwo mi pisać, ale Kochana w ciąży trzeba uważać na siebie :* Wiem co czujesz, bo jak ja byłam z pierwszą córką w ciąży, to za jakiś czas moja siostra zaszła w ciąże. Różnica 2 miesięcy była. Okazało się, że dzieciaczek nie rośnie i serduszko nie bije. Nie wiedziałam wtedy co mam ze sobą zrobić. Przez dłuższy czas do siostry nie przyjeżdżałam, bo bałam się, że jak mnie zobaczy z brzuszkiem, to bardziej się załamie, ale Ona mi powiedziała żebym przyjeżdżała, bo to nie moja wina. Kochana, wiem że ciężko, ale Twojej koleżanki maluszek nie odejdzie na zawsze. On pewnie chce zmienić datę porodu

Trzymaj się :* Zapomniałam dopisać, że po paru miesiącach (jak już mogli się starać) urodziła się zdrowa córeczka, którą niby lekarz też chciał usunąć ;/ Ale dobrze, że się znalazł taki, który poczekał. Mała ma teraz 3 latka i mają jeszcze roczną córeczkę. &&&&&& za Twoją koleżankę :*