Jeszcze raz dziękuję :*
Asia, a Twoja historia, to godna podziwu. Dzięki Tobie wiem, że warto walczyć. Mam dla kogo, bo wiem, że mąż mnie Kocha. Wczoraj mi powiedział "Przepraszam Kochanie, ale ja muszę na 6:30 być w pracy. Nie chce żebyś płakała, ale wiec jedno, Kocham Ciebie i nie mam zamiaru Ciebie zostawiać". To też wpłynęło na to, że się bardziej rozpłakałam. Miłe to było.
Aschlee, ale Ty też jakiś czas sama byłaś z mała, bo Twój mąż wyjechał :*
Podziwiam bardzo
Agamemnon, bo jej mąż ciągle na wyjazdach i praktycznie sama jest. Nie wiem czy ja tak bym wytrzymała.
Mati, moim marzeniem jest wyjechać z Polski. Jak dobrze pójdzie to na początku roku. Nawet wtedy jestem wstanie poświęcić się i zostać z dziećmi 3 miesiące, aby z M wyjechać.
Asia, a marzeniem nie jest drugi maluszek?
