Ale fajnie dziewczyny. Ja musze jeszcze troszke poczekac.
Motylku posiedzialam od 8 do 9.30 bo potem juz zaczelo sie robic goraco wiec zeszlam. Ale mam postanowienie tak codziennie robic aby troche kolorku zlapac bo puki co to jestem bladzioch jak nigdy latem. Za to moj syn wczoraj zaszalal na plazy i troszke mnie przestraszyl jak go zobaczylam. Masakra, ale dobrze ze to nie ja bede piszczec.