reklama

Staraczki 2014 :)

Miło spędziliście czas widać mychunia :) komoda super :tak:
W sumie może pomyśle z moim M żeby gdzieś wyjść ( tak mi sie zachciało jak napisałyscie ) - wiadomo dzień zwykle zabiegany, córeczka troszke energii Nas pozbawia, a nawet jak gdzieś zostaje to i tak Nasze myśli gdzieś i tak do Małej pomykają :) a tu chodzby na chwilke zatrzymać by się przydało :)
 
reklama
Mychunia- gratulacje z okazji rocznicy :-)

Archea- takie wyjscia tylko we dwoje sa bezcenne w tym zabieganym swiecie :tak: ja z moim spedzilam zeszly piatek tylko we dwoje.. spacer, obiad, lody, spacer itd itd itd;-) a bylo tak cudownie, ze gdy mnie tak tulil na lawce w parku powiedzialam mu, ze chcialabym by czas sie zatrzymal:-). Dalo nam to tyle pozytywnej energii i przede wszystkim czas spedzony razem :tak: wiec polecam :tak:


A ja jestem padnieta dzis, wiec uciekam do mojego i zycze wszystkim dobranoc :-)
 
Witam dziewczyny w ten pochmurny i deszczowy dzień. Powiem Wam szczerze, że mam powoli dość tej pogody, dopiero sierpień, a tu u nas tak paskudnie i zimno. Nawet nie chce myśleć, co będzie we wrześniu, czy w październiku.

mychunia dziękuję Ci bardzo.

AsiaSz chyba tak zrobię, popytam u nas w przychodni lekarkę może dać mi skierowanie na to badanie. Do lekarza chodzę prywatnie, trochę kasy zostawiam, ale czego się nie robi dla kruszynki
:-) Choć powiem Ci szczerze, że czasem mnie trafia jak sobie pomyślę ile zdzierają z naszych wypłat, a jak przyjdzie co do czego, to lepiej chodzić prywatnie, żeby mieć lepszą opiekę. Masakra.

shawty współczuję Ci bólu pleców. Wiem, co to znaczy. Ja często chorowałam na kamicę nerkową i na rwę kulszową, wtedy ratowałam moje obolałe plecy, takimi plastrami rozgrzewającymi oraz takim żelem, który kupiłam w aptece. Ten żel można albo podgrzać w mikrofalówce i przykładać właśnie na bolące plecy. A na stłuczenia mrozi się go w zamrażalce. Super sprawa, polecam.

Miłego dnia życzę pomimo pogody.
 
hej dziewczynki....

przebudzilam sie o 4.50 i zrobilam z ciekawosci test ciazowy - wyszla kreseczka bladziutenka ledwo widoczna (myslalam ze chce chyba ja zobaczyc to widze i mozg mnie oszukuje) o 7.00 po wyschnieciu prawie w ogole niewidoczna ale jednak cos tam bylo... zrobilam drugi test i kreska bladziutenka ale mocniejsza niz ta o 4.50... myslalam ze dalej mi cos sie w glowie poprzestawialo i do mza poszlam i on tez widzial (jemu powiedzialam ze to test owulacyjny po co mu robic nadzieje niepotrzebna) ...
po wyschnieciu troche pojasniala ale ja juz widac...

mozliwe zeby od 4.50 do 7 troche pociemniala?

albo czy moglo miec wplyw na taki wynik moje przeziebienie - biore leki - polopiryne s, ibum zatoki, xylogel, tantum verde ... a przeziebienie dalej mnie trzyma tyle ze troche lzej...

sutki mnie bola mocno (nie moge dotykac), czasem mniej (ale mialam tak juz przed okresem czasem... do tego w ogole nie czuje jakby to byla ciaza... lekko pobolewa podbrzusze ale to tak tez przed @ mialam...

do @ zostalo mi 4-5 dni
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry