AniaSzw ja biorę obecnie bromergon. Najgorszy był pierwszy dzień brania mdłości i zawroty głowy - przeszły mi koło południa, a biorę 1 tab na noc. Przez pierwszy tydzień brałam 1/2 tab wg zaleceń endokrynolog by organizm sie przyzwyczaił. Mi mój lekarz mówił ze jak sie będę bardzo źle czuć to przepisze inne tylko że one nie są juz refundowane i zaczynają się ceny od 40 zł za opakowanie wzwyż - inf zaciagnełam u farmaceutki w aptece kupując bromergon. Dla porównania bromergon kosztuje ok.3,2zł.
Maluś na razie odpuszczam ten cykl - wiec z listy mnie usuń - serio. Mąz na początku marca będzie ponownie robił badania nasienia - 72 dni po zakończeniu brania antybiotyku - jak się okaze że nic to nie pomogło to zostanie nam juz tylko klinika niepłodności. Szczerze to bronie się od tego rekami i nogami bo z takimi wynikami zdaje sobie sprawe co nam powiedza. Moj gin wspominał o in vitro.
Dzis próbuje o tym nie mysleć, cięzki dzień za mną. Teraz juz nawet płakac nie mam siły.
Dzieki dziewczyny za wsparcie

Macie pewnie racje, ale dziś racjonalne argumenty nie przekonuja mnie. Mam wrażenie jakby pekło coś we mnie odpowiedzialne za moje uczucia związane z posiadaniem dzieci. Do tego w pracy kolejna koleżanka oznajmiła ze jest w ciazy. Za duzo tego dziś.
W tej całej bezradności postanowiłam sobie że musze zając się "czymś" innym. Teoretycznie moje hobby to scrapbooking głownie cardmaking, ale jakos ostatnio mnie coraz mniej kreci i wpadłam dzis na pomysł że chce sie nauczyc szyc na maszynie. Mąż troche zrobił oczy. Ale chwile temu podesłał mi linka do warsztaów które odbywaja sie w czwartek we wro dot szycia na maszynie dla zielonych
https://www.facebook.com/events/263732153780496/https://www.facebook.com/events/263732153780496/
Nadrobiłam Was dziś pobierznie, wybaczcie, nie mój dzień.
Cyntia, Gochsen trzymam kciuki za fasolki