reklama

Staraczki 2014 :)

Missiiss kochana no tak to wlasnie niestety jest.kazdy ma swoje nawyki i jeden woli miec czysto w domu a drugiemu piramida w zlewie nie przeszkadza i garow nie pomyje.
 
reklama
Ehh dlatego poszlam na gore zeby sie nie denerwowac i na meza nie patrzec. Oby mi przeszlo tylko bo jutro chcialabym w domu byc a nie jechac do wro. Z reszta jak mysle o moim lekarz i tym szpitalu to mi sie plakac chce. Brak lekow to juz szczyt jest. Czlowiek placi skladki ciaze prowadzi prywatnie a jak trafi do szpitala nie ma dla niego lekow i wynikow wszystkich nie chca zrobic bo kasy nie ma... rece mi opadaja. . Jak ja doniose to malenstwo to cud bedzie ... nic tylko siasc i plakac
 
Missiiss kochana donosisz...wszystko bedzie dobrze :tak: prosze mi odpedzic te zle mysli bo spiore po dupsku albo podpuszcze bobaska zeby Ci porzadne kopniaki fundowal za kare ;) idz na gore i odpoczywaj a reszta niech sobie radzi to nie sa male dzieci zebys musiala wokol skakac a Twoja sytuacje tez powinni zrozumiec
 
Lux no licho jutro jedziemy znow do lekarza bo kaszel ma taki ze sie dusi w nocy a w dzien co zje cieplego to tak ja lapie ze wymiotuje.W szpitalu wypisali syrop na kaszel i syrop przeciwgoraczkowy i w razie czego kazali isc do swojego lekarza
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczyny.
Jak tam po świętach? No w sumie to tak jakby przedłużone te święta o dwa dni.
Ja już w mieście byłam i kupiłam chlebek i mężowi piwo. A ludzi. Jakby wszystko w święta zjedli :-)
Jak to przystało na pregnyl (hormony ciążowe) to tak jak na początku ciąży był problem z ,,ee,,. Najadłam się wczoraj błonnika zmieszanego z lnem, zalałam sokiem marchwiowym, dzisiaj powtórka i się udało. Jak zaciąże to będe nałogowym pożeraczem papek lnianych w przeróżnych smakach.
Męzu się zbytnio jak dla mnie nakręca. Powtaża, jak tam już coś jest. Musiałam go wczoraj uspokajać.
Ponieważ mąż jest zaziębiony, kicha, prycha to nigdzie nie jechaliśmy. Dzieci małe by to jakoś przeszły ale ojczulek jest świerzo po operacji i nie chcieliśmy ryzykować.
Poszliśmy wczoraj z psiskiem na spacer za miasto na pola. Jak milo było popatrzeć na ten śmiejący się pysk jak biegał po polach:-)

Miłego weekendu.
 
reklama
Witajcie kochane:-)



Missiiss nie przejmuj się i mysl o fasolce, bo teraz ona i Ty jestscie najważniejsze, a tesciowa olej.Ja swoja olalam pare miesięcy temu, powiedziałam jej co o niej mysle i mam od niej spokoj. Ja jestem typem człowieka, który nie udaje, ze jest dobrze, tylko jeśli jest zle to mowi to otwarcie, bo udawanie mnie meczy i doluje. Moja tesciowa to przykład naopiekunczej baby, która wszystkimi by chciala rządzić, ale mna nigdy jej się nie udawalo i nie uda.

Aschlee ja tez czekałam na te swieta tak długo, cieszyłam ie na nie, ale były inne niż wszystkie, dołujące i tez wolalbym oby ich nie było.. mam nadzieje, ze za rok będą inne…Zdrowka dla corci

Zaczynam się zastanawiac czy na jakis czas nie zniknąć z forum…

No nic uciekam, bo zaraz wychodze, jestem umowiona.

Milego weekendu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry