Jugoslawa kochana bede zaciskac kciuki za wizyte, nie znam sie na tych wynikach, ale wierze, ze kazda z nas osiagnie swoj cud
Anula swiete slowa i prawdziwe, to nie jest sprawiedliwe, tez wiele razy zadawalam sobie to pytanie dlaczego tak jest? Tak jakby ktos lub cos nas wystawialo na probe, kierowalo w nas pociski i sprawdzalo ile jestesmy w stanie wytrzymac w naszej walce. Kiedy stracilam ciaze zalamalam sie totalnie.. bo wtedy nie wiesz co robic, zadajesz sobie pytanie.. dlaczego? Kiedys ktos powiedzial, ze 10 razy ciezej jest wstac z kolan niz na nie upasc... my w naszej walce podnosimy sie by walczyc dalej... jak ogromna sile musimy miec w sobie i w naszych marzeniach prawda? Dlatego predzej czy pozniej los nam da to na co czekamy, a wtedy niczego wiecej juz nie bede potrzebowala, bo bede miala wszystko czyli mojego M i nasze dziecko... dlatego wiem, ze jest o co walczyc..i kazda z nas ma w sobie ta sile i wierze, ze kada tego cudu doswiadczy