reklama

Staraczki 2014 :)

Jugoslawia - jezeli chodzi o progesteron po dupfastonie to jest to realny wynik gdyż dupfaston nie wplywa na wyniki krwi. A Ty oregnyl lub tp mialas bo juz nie pamietam.

Ogladalam Siedem Dusz.
na koniec przy przeszczepie zakrecila mi sie lezka w oku.
Ładny :-)
 
reklama
jołasia: właśnie tak czytam, że duphaston nie wpływa na wynik progesteronu w badaniu z krwi. Myślałam, że chociaż trochę się poprawi jak owulacja wróci, ale coś chyba nie gra tak jak powinno :|
Nie nie brałam nic na pęknięcie pęcherzyka, bo o to pytasz?
Fajnie, że ci się film podobał :)
 
No wlasnie. Nic nie mialas. Niepekniety pecherzyk tzn jego otoczka czy jak tam to zwal rosnie nadal i wytwarza eatrogen, ten bedac juz wtedy w wiekszej ilisci niż powinien byc zastepuje progesteron ktory nie wydziela sie naleznie bo pecherzyk nie pekl. Ja rok wstecz badalam progesteron z estrogenem. Wtedy mozna zobaczyc czy pecherzyk pekl.
 
Jutro idę na wizytę do gin kontrolną, więc zobaczymy co powie. Może coś na usg zobaczy.
To był mój 1 cykl z CLO, więc może teraz będzie inna dawka, albo dorzuci coś właśnie na pęknięcie.
 
Tak leżę, czytam was ... i sie kuzwa pytam Dlaczego? Bo co?.... przecież kazda z nas pragnie jednego;niby tylko ale tak wiele .... dlaczego to nie jest takie proste ... dlaczego tak długa drogę trzeba przejść, minac tyle przeszkod .... przecież my chcemy tego co dobre,radości, miłości,chcemy dac to co najpiękniejsze ..... każda droga jaka przejdziemy, dluga czy tez nie, sprawi ze będziemy niezmiennie chciały dac nowe cudow
Życie ..... ktoś albo coś nieźle nami steruje i sprawdza nasza wytrzymałość .... grr ....
 
Po pracowitym dzionku,
Pierwszym zrobieniem paczow i nie zapsuciu ich, i ich smakowitości
Pokonania nowego rekordu w swej grze

Z ciaglymi pertubacjami w jelitach mowie
Dobranoc :-)
 
Jugoslawa kochana bede zaciskac kciuki za wizyte, nie znam sie na tych wynikach, ale wierze, ze kazda z nas osiagnie swoj cud

Anula swiete slowa i prawdziwe, to nie jest sprawiedliwe, tez wiele razy zadawalam sobie to pytanie dlaczego tak jest? Tak jakby ktos lub cos nas wystawialo na probe, kierowalo w nas pociski i sprawdzalo ile jestesmy w stanie wytrzymac w naszej walce. Kiedy stracilam ciaze zalamalam sie totalnie.. bo wtedy nie wiesz co robic, zadajesz sobie pytanie.. dlaczego? Kiedys ktos powiedzial, ze 10 razy ciezej jest wstac z kolan niz na nie upasc... my w naszej walce podnosimy sie by walczyc dalej... jak ogromna sile musimy miec w sobie i w naszych marzeniach prawda? Dlatego predzej czy pozniej los nam da to na co czekamy, a wtedy niczego wiecej juz nie bede potrzebowala, bo bede miala wszystko czyli mojego M i nasze dziecko... dlatego wiem, ze jest o co walczyc..i kazda z nas ma w sobie ta sile i wierze, ze kada tego cudu doswiadczy
 
Jolasia paczusie smakowicie wyglądają ....

Jazza masz rację. ... podziwiam ciebie jak i wiele z nas tutaj... ja mam jedno dziecko a wiele z nas poronienia a co gorsze ..... ja bym się nie podniosla .... nie dala bym rady ... miekka jestem .... uda się .... musi .... tylko niech ktoś ten proces przyspieszy bo juz moc slabbnie ....
 
reklama
Dzien dobry Kobietki

Lux u mnie to samo.Do tego jeszcze deszcz zaczyna padac.
Rano jak budzik dzwonil to mialam ochote go za okno wyrzucic i zostac w cieplym lozeczku.

Milego dnia
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry