Anula, - błogie leżenie, nic nie robienie zawsze dobre. Ja dzisiaj w pracy usiadłam, wyciągnełam kopytka i patrzyłam się w oko na akacje jak delikatie chodzą na wietrze, na przebiegające koty czasami, na niebo, na słońce. I tak ok 20 min. Pózniej dostałam takiego pawera że szock.
Łaznia zaliczona, czerepek umyty, girki ogolone, kopytka oskrobane wybalsamowane. Czas do wyrka.
Dobranoc kobitki.