Witam Was serdecznie w moj pierwszy dzien urlpou

. My wlasnie wrocilismy z zakupow, i ja prowadzilam samochod! Siodme poty ze mnie wyszly, bo zatrzymalismy sie w trzech supermarketach i musialam zaparkowac na parkingach publicznym. Komedia w trzech aktach...dobrze, ze moj D ma duzo cierpliwosci...
Malusiolka, gratuluje odebrania prawka, teraz mozemy obydwie oficjalnie smigac po drogach

. Jak Ci wychodzi ruszanie pod gorke? Jak na zlosc kilka glownych rond tutaj jest pod katem (pod gorke) i jak musze sie zatrzymac przed podwojna linia, jest naprawde trudno potem ruszyc, szczegolnie jak masz sznurek samochodow za soba... no coz, zapewne kwestia praktyki

. Pytalas mnie wczesniej, jak sie zyje w innym kraju...powiedzialabym, ze podobnie jak w Polsce, tylko mowisz w innym jezyku. Tak jak Jussastar wspomniala wczesniej, w UK jest teraz mala Polska, sklepy, fryzjer, lekarze, kosciol, puby... Nie jestem pewna co do szkol, ale znalazlam info na necie, ze rodzice wysylaja dzieci do angileskich szkol na tygodniu, a w sobote wysylaja do prywatnej polskiej szkoly, przedszkola, zlobka. Jesli nam sie uda wkoncu splodzic dziewczyke (baaaardzo chcielibysmy dziewczynke

), taki jest nasz plan: moj D bedzie mowil do dziecka oczewiscie w jezyku ang, ja po polsku. Po maierzynskim chcialabym znalezc prywatny polski zlobek, aby dzieko mialo kontakt z jezykiem polskim jak najdluzej. Tak jak Ashlee powiedziala wczesniej, ze dzieci lapia drugi jezyk bardzo szybko, nawet gubia polski akcent jak mowia po angielsku. Problem jest pozniej taki, ze mowisz do dziecka po polsku a ono odpowiada po angielsku. Jak bedziesz miala jakiekolwiek pytania, co do zycia w UK, to wal smialo, postaram sie odpowiedziec.Aha, nie jestesmy jeszce malzenstwem, ale jest w naszych planach:-).
Asiu, odwazny i sliczny kolor

i fajna fryzurka. zawsze mi sie podobaly dziewczyny z krotkimi wlosami, bo nadaje im to charakter
Aschlee, rozumniem, ze siedzisz w Niemczech, tak? Zjechaliscie tam cala rodzinka, czy tylko ty? planujesz zostac na stale?