A tak w ogóle, zrobiłam rano test owu i wyszedł pozytywny, do tego zrobiłam test ciążowy i wyszedł negatywny, z tego samego moczu. Nie sugerujcie się testami owu. One wyjdą pozytywne bo hormon lh działa i pomaga w fazie lutealnej przy wydzielaniu innych hormonów dlatego testy owu wyjdą pozytywne. Szkoda nerwów przez takie nakręcanie się.
Mnie boli podbrzusze, pali, od owulacji miałam sluz z przekrwieniem jak poszłam do ubikacji, później kakaowe plamienie ale takie tylko na bieliźnie, ino ino, teraz troszkę wilgotni czuję w środku śluz jest biały, cycochy jeszcze troszkę i wybuchną, już się w staniku nie chcą mieścić. Masakra a luteina jeszcze 6 dni żeby druga faza miała 10 dni.
Testa nie robię jutro ze względu na przesuniętą owulację. Czekam conajmniej do 10-go
Pierwszy raz idę robić smażone śledzie w cieście będzie jazda
Aschlee - bądź dzielna i nie daj się. leki uspokajające jak masz to bierz, pij melisę, to wpłynie na szybszą regenerację organizmu a to teraz jest najważniejsze. No i bądź bez skrupułów, skoro lekarka zawiniły to w jakiś sposób musi za to zapłacić.
Idę robić obiad, czasami tu zerknę. Pościel ze sznurka do ściągnięcia, słońce przygrzewa, w polarku chodziłam na spacerku z psem.