• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki 2015 : )

Kami no to cale szczęście, ze plamienie ustępuje. Ciekawe co Ci gin powie.
Jakbys byla wyrodna matka to bys nie myslala o Jagodce tylko dbała o swoje interesy. A wiadomo, ze skoro jestes sama i nie ma kto pomóż, a Ł urlopu nie dostanie to musisz byc silna i myślec racjonalnie. Podziwiam Cie za taka poradnosc zyciowa ;)
 
reklama
Kami ja tez sie zastanawiam jak niektore dziewczyny to robia bo z ich opowiadan wynika ze maja dzieci psa idealnie posprzatane zawsze wykwintnie ugotowane zrobione paznokcie ulozone wlosy pelny make up i sa takie idealne a ja to taka raczej nie jestem i serio czadami tak sobie mysle ze tra m,oja tesciowa to ma racje ze ja nawet obiadu o jednej godzinie nie potrafie ugotowac.
 
Witam z rana! Ja już po kawce i seksiku, więc dobrze się dzień zaczął :-)Niestety czuję że ból głowy mi nie odpuści.

Kami co u ciebie? Ustały plemienia? Mam nadzieję że już wszystko w porządku
 
Dzięki :) ale i tak tu będę u was heh tylko po prostu ją się na jakiś czas "wylaczam" ;)

Lux to teraz tylko czekać na efekty.
I tez tak uważam jak Lux. My mamy swoje obowiązki, prace dzieci nie mamy z kim ich zostawić żeby np położyć się do szpitala. I ostatnio właśnie myślałam co bym zrobiła jakbym musiała przelezec w szpitalu pięć miesięcy jak w pierwszej ciąży. Nie mogłabym sobie na to pozwolić. Mogłabym odpoczywać. Brać leki i zgłaszać się do lekarza ale opcji innej nie miałabym jak zorganizować niestety. I to wcale nie znaczy ze jesteśmy źle. Poproś tu nie mamy takiej możliwości.
 
Claudia,

Ja na pewno perfekcyjną panią domu nie jestem. Obiad to mam w zależności jak się obrobie, albo jak Gucia pozwoli mi gotować. Czyli raz był o 12 raz po 16. I tak w koło. Ale to nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest by dziecko było szczęśliwe, a i mama miała trochę czasu dla siebie. Z pozostałymi sprawami człowiek zawsze sobie poradzi. Raz lepiej, raz gorzej ale sobie da rade.

Ja na szczęście zwierząt nie mam. Mam tylko jedno dziecko, kawalerkę a i tu mam czasem ciężko trzymać taki prawdziwy porządek. Ale trudno. Jakoś przeżyje ;-)

Kasik,

Jak się decydowałam na dziecko to wiedziałam co robię :) wiedziałam, że mama moja w Niemczech siedzi. Ze babcia jest chora i tez nie pomoże. Ze zostaje sama. Ale mnie to nie przeraża, mieszkam sama odkąd mam 18 lat. Pracowałam i kończyłam technikum. Za nim Jagoda się urodziła to ja już miałam 5letnie doświadczenie w byciu na swoim i radzeniu sobie samemu. To mnie zahartowalo.
 
Kami jeśli ciąża będzie miała się utrzymać to się utrzyma. Mnie poronienie nauczyło twardego patrzenia na życie :-/ można leżeć plackiem, nawet nogi nie podnieść a i tak straci sie ciążę. Bierzesz leki, odpoczywasz w miarę możliwości. Nic więcej nie zrobisz, nóg przecież nie skrzyżujesz żeby zatorowac ewentualną stratę. Musimy być dobrej myśli i tyle :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry