U mnie plamienia są jakby mniejsze niż wczoraj.
Będę dzwonić do gina potem.
Dzięki dziewczyny za wszystkie rady, ale ja i tak bym się do szpitala nie położyła bo zwyczajnie nie mam z kim córki zostawić, a mój nawet jakby był tu to nie pójdzie na urlop bo wyleci z hukiem z pracy. A na to nie możemy sobie pozwolić. Tak było w ciazy bliźniaczej tak będzie i teraz. Odpoczywać i doleczać się musze w domu. U mnie ciążę poronione wszystkie były z krwawieniami i to bardzo obfitymi.
A też w szpitalu byłam tylko na czas podania i zadziałałania tabletki. Czyli 12 maks 24h. A pierwsza ciążę samoistnie poronilam. Bez żadnych tabletek, zabiegów. Sama w domu. Ciężki to temat i wolę nie rozdrapywac tego.
Ale ja wierzę, że jak ciąża ma się utrzymać to się utrzyma. Robie juz co mogę. Biorę stertę leków,
odpoczywam tyle ile się da przy małym dziecku i pracy. Nie mogę się położyć i leżeć bo jestem sama. I nie mamy nikogo do pomocy. Co Bóg da to będzie. Ja robie wszystko co zrobić mogę. Nie bagatelizuje problemu
Ale też wiem jaka mam sytuacje. I czego zrobić nie mogę. A wam dziewczyny bardzo dziękuję za wszystkie rady [emoji8] jesteście kochane [emoji8]