reklama

Staraczki 2015 : )

Majdaczek i masz racje. Nie powinnyscie odczuwac wyrzutow sumienia i miec sobie za zle, ze tak sie zle czujecie w obecności ciężarnych. Aczkolwiek z czasem trzeba sie będzie z tym pogodZić, bo inaczej mozna zwariowac. Ja co prawda nie doswiadczylam poronienia na własnej skorze, wiec moze nie powinnam sie w tym temacie wypowiadac, ale bardzo przezylam poronienie mojej siostry. Jest juz po 30stce. Bardzo pragnie dzieciątka. W młodości przeszla powazne operacje, m.in. usuwanie torbieli. Lekarze mówili, ze moze nie miec dzieci a jednak zaszła. Ale niestety w 8 tyg okazalo się, ze dzieciaczek nie rozwija sie i miala wywolywane poronienie w szpitalu. Widzialam jak sie z tym czula i nadal jak reaguje na wiadomosci o ciazach innych. I bardzo jej współczulam i wspolczuje. Takze wiem, ze to ogromna i bolesna trauma dla każdej z nas.
 
reklama
Witam z rana.

kamakaz nie miej wyrzutów sumienia, może wydawać się to dziwne, ale Twoja reakcja po tym co przeszłaś, jest zupełnie normalna. Ja Cię rozumiem doskonale, bo też tak się czasem zachowuje. W tym tygodniu, to już w ogóle mi "odwala", bo za 2 dni miałam termin porodu. Na szczęście do Komunii syna zostało 3,5 tygodnia, mam coraz więcej załatwień, więc robię wszystko, bo inaczej bym, chyba zwariowała. Ja zerwałam kontakt z moją przyjaciółką, bo zaszła w ciążę miesiąc po moim poronieniu i jakoś nie potrafię spotkać się z nią i tak normalnie porozmawiać, jakby się nic nie stało. Szczególnie, że zraniło mnie bardzo jej późniejsze postępowanie po moim poronieniu i jakoś nie potrafię tak po prostu zapomnieć.
Myślę, że nie powinnyśmy robić sobie wyrzutów sumienia, że tak się zachowujemy. może to egoistyczne myślenie, ale mamy do tego prawo-być teraz egoistkami. Ja dalej nie potrafię się zachować jak widzę kobiety w ciąży, z wózkami, jak dowiaduje się, że ktoś jest w ciąży, czy właśnie urodził. Szlak mnie trafia jak słyszę w radiu o księżnej Kate i jej drugiej ciąży. A najbardziej dobija mnie fakt, jak moja bratowa, która mieszka pod nami, chodzi ciągle za mną i powtarza mi, że mój brat chce się starać o drugie dziecko. Ona chyba chce ode mnie usłyszeć "a to super wiadomość", ale Ja nie mam na to siły... Myślę, że uporam się dopiero z tym wszystkim, jak sama dostanę "zielone światełko" na staranie się, a to pewnie nie nastąpi szybko...:no:

A jak przygotowania do Komunii? W lokalu organizujecie? Pewno super torcik przygotujesz :) koniecznie nam tu pokaz swoje dzieło.
 
u mnie 16 dc a objawów owulacji brak... sluz biały nierozciągliwy, cykle mam 30 dniowe ostatnio więc nie wiem ... dzis musze zaczą działac bo jeszzce przeocze i cykl pójdzie na straty...
 
kasik90 przygotowania idą pełną parą. Mam jeszcze dużo na głowie, szczególnie, że zajmuję się nie tylko organizacją tylko Komunii mojego syna, ale jeszcze z koleżanką zajmujemy się przygotowaniem całej uroczystości dla wszystkich dzieci, więc trochę tego jest :). Ale nie narzekam, przynajmniej jestem czymś zajęta. Przyjęcie organizujemy na dużej sali, bo mamy ponad 50 osób razem z dziećmi, mój mąż ma dużo rodzeństwa, bo było ich, aż 11 :) Mamy kucharkę, więc roboty na parę dni przed uroczystością będzie dużo. Piekę dwa torty dwupiętrowe i już mam "stresa" :) Czeka mnie jeszcze upieczenie 6 placków, ale mam nadzieję, że jakoś się z tym wszystkim uporam. W końcu co się nie robi dla własnego dziecka :) Tak szczerze mówiąc to już nie mogę się doczekać, bo ta uroczystość będzie od ponad roku wreszcie wesołym wydarzeniem w życiu mojej rodzinki. Boję się tylko, że się "rozkleję" w Kościele, bo Ja szybko się wzruszam, a po tym wszystkim co ostatnio przeszłam, to już w ogóle. No cóż, najwyżej będę "wyła" jak głupia... :)
 
Dzień dobry.
Ja wczoraj miałam gorszy dzień. Mój mnie drażnil. Poklociliamy sia o śniadanie. Ale przed obiadem już się godzilismy. I wieczorem poprawka ;)


Trzymam kciuki za wszystkie czekające na @. Oby nie przyszła &&&&.


Ja się już do pracy wybieram. Dziś do 18 a potem siłownia.
 
A ja znów krwawie. Wczoraj calu dzień brudzilam, a dziś juz normalnie krew :(

Ale lekarz mówił, że po badaniu może tak być bo się ten polip ruszyło. Ale stres i tak jest :/
 
reklama
kasik90 przygotowania idą pełną parą. Mam jeszcze dużo na głowie, szczególnie, że zajmuję się nie tylko organizacją tylko Komunii mojego syna, ale jeszcze z koleżanką zajmujemy się przygotowaniem całej uroczystości dla wszystkich dzieci, więc trochę tego jest :). Ale nie narzekam, przynajmniej jestem czymś zajęta. Przyjęcie organizujemy na dużej sali, bo mamy ponad 50 osób razem z dziećmi, mój mąż ma dużo rodzeństwa, bo było ich, aż 11 :) Mamy kucharkę, więc roboty na parę dni przed uroczystością będzie dużo. Piekę dwa torty dwupiętrowe i już mam "stresa" :) Czeka mnie jeszcze upieczenie 6 placków, ale mam nadzieję, że jakoś się z tym wszystkim uporam. W końcu co się nie robi dla własnego dziecka :) Tak szczerze mówiąc to już nie mogę się doczekać, bo ta uroczystość będzie od ponad roku wreszcie wesołym wydarzeniem w życiu mojej rodzinki. Boję się tylko, że się "rozkleję" w Kościele, bo Ja szybko się wzruszam, a po tym wszystkim co ostatnio przeszłam, to już w ogóle. No cóż, najwyżej będę "wyła" jak głupia... :)
Oj to roboty faktycznie dużo. Ale jaka będzie satysfakcja na koniec.
A łzami się nie martw. To będą łzy radości.
u mnie 16 dc a objawów owulacji brak... sluz biały nierozciągliwy, cykle mam 30 dniowe ostatnio więc nie wiem ... dzis musze zaczą działac bo jeszzce przeocze i cykl pójdzie na straty...

Działaj, działaj.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry