reklama

Staraczki 2015 : )

Czuje, że będzie ta stowka więcej :) wiecie te 6 stow nie nie mało, ale 7 stow to już super :) a no miałam Wam pisać, że prawie w ogole piersi mnie nie bolą :) jajniki też odpuściły.
 
reklama
Cześć dziewczyny.

Mam podły humor. Próbuję ogarnąć chatę i mam nerwa bo wszystko niedokończone i nie ma za co dokończyć :wściekła/y:. Mamy jeszcze cały stos rachunków do zapłacenia, czekam jeszcze na podatek za 2015, jakieś 800 euro :szok:. Zajmie nam pewnie 2-3 miesiące nadrobienie rachunków. A wszystko przez moją operację parę miesięcy temu bo nie mogłam pracować cały miesiąc i potraciłam przez to kilka zleceń :angry: Teraz szukam znów klientów ale łatwo nie jest i pensja żałosna :-( Jak tak dalej pójdzie to nie wiem czy będziemy mogli zacząć starania w tym roku :wściekła/y: a na tą myśl chce mi się płakać :-(

Już nie wiem gdzie zaoszczędzić pieniądze. Nigdzie nie jeździmy, nie chodzimy po restauracjach, czasem zamówimy sobie pizzę za 12 euro, nie pamiętam kiedy kupiłam sobie ciuchy czy jakiś lepszy kosmetyk. Mieszkanie nie ruszone już kilka miesięcy z braku funduszy. A rachunków zamiast ubywać to ciągle coraz więcej i więcej. Nie wiem co się dzieje. To jakaś paranoja !!! :wściekła/y:

Po części obwiniam za tą sytuację TŻ-ta bo on zatrudnia 14 ludzi, zarabia na nich a ma wieczne problemy z daniem mi pieniędzy na rachunki czy jedzenie. Nigdy nie ma a podobno zarabia kilka razy więcej ode mnie! Mam wrażenie, że inwestuje wszystko w firmę i totalnie nie myśli o potrzebach w domu. Przychodzi, zje i idzie spać a to ja się użeram z ogarnianiem tego syfu.
 
Ostatnia edycja:
Witajcie, przespalam się chwilę a później malutki seksik. Mój stwierdził że jestem tam bardzo mocno gorąca i jakby spuchnieta, oby to był dobry znak :)
 
Paraplu my mielismy tragiczny kwiecień i maj. To był początek wynajmu, pracował wtedy tylko Tomek. Była kaucja, podatek za grunt, od nowa kupić chemię, całe jedzenie itp. Miałam coś tam z domu rodzinnego, bo wtedy mieszkaliśmy u rodziców i mielismy swoją łazienkę i przed wyprowadzka miałam z chemii coś stamtąd. Czerwiec już był super. A od października ja pracuje i jest bajka :) mamy raty do zapłat, auto też kosztuje, ale dajemy radę. Raty się skończą i będzie lepiej :)
 
reklama
Ja potrzebuję jeszcze 3-4 stałych klientów aby mieć normalną pensję ale to nie rozwiąże problemu bo przecież sama nie dam rady płacić rachunków i jeszcze odłożyć na remont. TŻ musi coś odkładać na remont ze swoich pieniędzy a on tylko firma i firma :wściekła/y: Czasem mam ochotę mu zabrać te pieniądze i wydzielać bo wg mnie przegina.

Mając taki humor mam tylko ochotę wziąć go za fraki i potrząsnąć wrzeszcząc by się ocknął.

Dzisiaj lepiej się bez kija do mnie nie podchodzić. Gryzę!!!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry